reklama

Mąż wyjechał...

Oti współczuję. Pocieszając mogę powiedzieć, że mój mąż właśnie wrócił - jest 23.05. Rano wyjdzie o 8 i tak codziennie. W weekendy znowu spi. Moj Franek też ciagle mowi o tacie i tęskni, rzadko go widzi. Dziś obiecałam mu batonik za posprzątanie klocków - ociągał się wiec ugryzłam. Jak zrobił porządek to od się rzucił na baton i zjadł go w oka mgnieniu. Po chwili powiedział "nie zostawiłem dla tatusia batona, zjadłem" i zaczał płakać. Rozpaczał przez pol godziny...
 
reklama
Smutna Gwizadeczka to kwiestia czasu.Najgorsze sa poczatki.Zobaczysz z uplywem czasu ze przywykniesz do jego nieobecnosci.Zapraszam Cie na watek mam siedzacych w domu z dziecmi :) Tam napewno nie bedziesz sie nudzila a dziewczyny podniosa Cie na duchu.Sa tam rowniez mamusie ktorych mezowie wyjezdzaja.Razem zawsze razniej :)
 
Wiem ,ze z czasem bedzie lepiej ale poki co sie na to nie zapowiada :wściekła/y: Wczoraj dzwonil , nie zdazylo minac 5 minut a skonczyla mu sie karta i przerwalo nam rozmowe :no:


Moglabys mi podac link z watkiem ''mamy siedzace z dziecmi w domu ''

Szukam szukam i nie moge znalesc :-)

Z gory dziekuje :-)
 
Mamy będące w domu - tu kliknij

nie łam się ja wiem jak to jest bo sama tak żyłam tylko ze ja zostałam całkiem sama w pustym domu i wszystkie sprawy opłaty zakupy lekarze z dzieckiem itp były na mojej głowie i było mi bardzo ciężko wiec może przełam się i wykorzystaj to ze siedzisz z teściowa a nie sama, wyjdź gdzieś na dwór sprzedaj jej dziecko wyjdź gdzieś bo siedzenie w domu to najgorsze co możesz zrobić, otwórz książkę telefoniczna i zadzwoń do koleżanek których nie widziałaś rok... może to głupie ale zawsze lepsze niz siedzenie w domu i załamywanie sie, rozumiem cie i wiem jak ciezko byc samą wiec zaweźmij sie i wyjdz gdzies kolwiek polaz po skelpach idz na fitnes z malym do parku czy na basen zorganizuj sobie czas bo siedzenie i plakanie zapewni ci jedynie depresje a to juz choroba, dasz rade, udowodnij sobie jak wiele możesz :) będzie dobrze,moze jakis znajomy na komputer i twoj maz jak nie ma laptopa pozyczy i pogadacie na skejpie, wszystko da sie zorganizowac, wieź sie w garsc i idz do przodu, ja sobie to powtarzałam co dziennie a później leżałam i płakałam ale znów wstawalam bo miałam dziecko i ty tez masz poświeć mu wiekszosc czasu a reszte sobie i jakos zleci ;)
ja robilam sobie garafiki wymyślam co tylko sie dalo i jakos lecialo a najgorszy jest pierwszy miesiąc potem bedzie lżej uwierz :) papa
 
Ostatnia edycja:
Witam Was serdecznie.

Jestem z Poznania , mam 22 lata ,Mąż wyjechal kilka dni temu do Angli.... zobaczymy sie najprawdopodobniej za 3 miesiace...

Czuje sie zle... jestem przygnebiona, smutna ,a jak moj Ukochany dzwoni to mu ciagle placze... ;(

Mamy 2 letniego synka -tylko On powoduje ze sie usmiecham.
Mam o tyle nieciekawa sytuacje ze mieszkam z tesciowa....
Siedze sama z Malym w pokoju , niechce mi sie z nia rozmawiac...
Bunkruje sie...
najchetniej zaszylabym sie gdzies... przespala jakis czas i obudzila sie po 3 miesiacach...

Dodam ze nie pracuje , co powoduje ze mam za duzo czasu wolnego i mysle o tym co robi Moj Maz itp , nie mam zajecia :(
Witaj kochana dobrze cie rozumiem co czujesz mój mąż też wyjechał do pracy za granicą.Mieszkamy z rodzicami męża teraz tylko z tesciową bo tesc pojechał z mężem.:tak::tak:Mamy dwójke dzieci 4 lata i 2 lata ja byłam w ciąży jak m pojechał tez zmusiły nas zarobki m ja nie pracuje i ciągle siedze w domu ale sie nie nudze dla mnie najgorsze są pierwsze dni później sie przyzwyczaje i jest dobrze z m rozmawiam na skype a czasem przez tel. czesto pizemy na gg.:tak::tak:M wyjechał 6 kwietnia kiedy wróci nie wiadomo moze pod koniec maja a moze dopiero we wrzesniu.
Ania juz podała ci namiary na mamy siedzące w domu z dziecmi zaglądnij do nas jest naprawde miło i zobaczysz odrazu poczujesz sie lepiej:tak::tak::tak::tak::happy:Pozdrawiam
 
Ja tez mieszkam z tesciowa , bo tesc pojechal z nim ;) moj Maz wyjechal 10 kwietnia a zobaczymy sie pewnie w Lipcu . Narazie tylko dzwoni i pisze smsy bo poki co nie ma Komputera....
Tez nie pracuje , siedze w domku z synkiem i sie nudze..................... :(
 
Jesli pogoda dopisuje to owszem , jesli natomiast jest tak jak dzis czyli deszczowo to tylko porzadki nas ratuja hihih
 
Jesli pogoda dopisuje to owszem , jesli natomiast jest tak jak dzis czyli deszczowo to tylko porzadki nas ratuja hihih

A co do porządków ja jak nie mam co robic w deszczowy dzien to układam ubrania albo jakies przemeblowanie.A powiedz jaką masz tesciową bo jesli ona jest spoko no i własnie czy mieszkasz w bloku czy domu a masz gg zawsze mozemy pogadac łącze sie z tobą w tesknocie za m na prima wysle ci moje gg jak bedziesz miała taką potrzebe to napisz
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry