reklama

Mazurskie mamy !!!

reklama
Witajcie. Kryzys nam trochę minął ale jeszcze nie do końca. Samopoczucie u mnie już trochę lepsze :tak:
W poniedziałek mam inaugurację roku na uczelni, trochę mam stracha jak to wszystko będzie i czy dam radę...

Amelka też chora, kaszel ma ogromny, katar cieknący i dziś w nocy chyba miała troszkę gorączki :no:

Życzymy zdrówka waszym dzieciom :tak::tak:
 
Całuski dla chorowitki Amelki :no: Mój małż zagrypiony lekko i boję się o Hanię.
Natala - To dobrze, że już wam lepiej. Czasami taki kryzys zmienia wiele ... na lepsze. Mam nadzieję, że u was też tak będzie :tak:
A co do uczelni - dasz radę! Dzielna z ciebie kobieta :-)

Teściowie pojechali :huh: Hania dostała piękną kurteczkę zimową Gap z lumpka :-) I dmuchaną rybkę :confused2:
 
Hej dziewczyny!!! wróciliśmy:-)
Było cuuudownie mówię wam bosko:cool2::-) Jestem teraz padnieta wiec nadrobię jutro,poczytam co pisałyście i opowiem wam jak było po krótce no i dodam jakies foto;-) Buziaki***
 
Buuuu... Teraz Hania chora. Dziś obudziła się rozpalona, byłyśmy u doktorka i gardziołko chore. Do tego katar :eek: Fuj... Gile do brody ale nosa wytrzeć nie da cholernica jedna :wściekła/y: Dostała antybiotyk i do niedzieli ma minąć. To se w domku posiedzimy :wściekła/y:
 
Biedna Hania, zdrówka zyczymy. Antoś juz zdrowy, a po tej temp dostał wysypkę, bałam się czy to nie ospa, na szczęście juz znikła.
a ja zapracowana mamuśka jestem, na nic czasu nie mam, na dodatek jeszcze net w domu zabrali, jakaś awaria i sie nie spiesza zeby to naprawić.
Kinga super ze weekendzik sie udał, a może Filipek odzeństwo bedzie miał?? hehehe;-);-)
 
Kinga czekamy na relacje... :tak::tak:

Amelusia już sie lepiej czuje, kaszelek przechodzi, gorzej z katarkiem, ale i to da sie opanować ;-) Biedna Hanusia, mam nadzieję, że też z nią już coraz lepiej. Życzymy zdrówka jej dużo.
Swoją drogą chyba zaczął się czas na te choróbska... niestety...

Byłam w poniedziałek na inauguracji roku na uczelni... Wykładowcy sprawili wrażenie dosyć groźnych :confused::confused: pierwszy zjazd za 1,5 tygodnia :baffled: Powoli mnie bierze przerażenie...

Piszcie co u was...
Miłego dzionka :-)
 
natala - oni tylko tak groźnie wyglądają :-) Ja na studiach to owszem trafiałam na szurnięte wariatki ale z tych groźnych to tylko przez całe pięć lat jedna mi się trafiła. Nie panikuj, będzie git :tak:

Super, że z Amelcią już lepiej :-) Mojej choróbsko ni ziębi ni grzeje :baffled: Rozrabia jak zwykle :cool2: Ale gorączka już spadła i tylko wodnisty katarek został. Wszystko na dobrej drodze. Szkoda tylko, że na dwór nie możemy wychodzić :-(

Grzebię właśnie po przepisach, bo mi sie wena twórcza w kuchni skończyła. Najgorsze jest to, że jedyne mięso jakie w moim domu się jada to kurak (dieta taty). Ja sama też na dietkę wracam, bo waga stanęła w miejscu :dry:
 
reklama
Witam wieczorowo :-)
Humorek dopisuje, zaraz mykam do wanny a potem jakiś film i spać... :baffled: (przyjechała @ :dry:)

A co do kuchni, to macie może jakiś przepis na dynie?? :confused::confused:

Grubelku Kochana odezwij się już do nas :tak::tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry