reklama

Mazurskie mamy !!!

Grobowa cisza:-(
Nineczko ja tez padam codziennie, jestem chyba przemęczona.
co do zębali to mojemu Antkowi zawsze tak zeby wychodzą, po 3- 4 na raz. Trzeba to przetrzymać.
a mi smutno bo jutro mam pogrzeb, znajomi- para 2 dni temu zgineli w wypadku sam, czołowka z Tirem:-( ech... jakie życie kruche, nie znasz dnia ani godziny:-(
 
reklama
maarta - szczerze współczuję :-(:no::-( Taka tragedia...
Ostatnio mężowi zrobiłam wykład o kruchości życia ludzkiego to od dwóch dni mam w domu spokój. Zamęczał mnie i siebie swoimi obawami o pieniądze, kredyt, itp. W ogóle nie można było z nim dojść do ładu. W końcu powiedziałam mu, że mam przed sobą - tak pi razy drzwi ;-)- 50 lat życia i nie mam zamiaru 30tu z nich spędzić na kłótniach i narzekaniu. Co ma być to będzie :tak: Powinniśmy się cieszyć każdym dniem. Chrześniaczka męża - 7letnie dziecko choruje na białaczkę. To jest problem, to jest powód do łez i złości.
Ale się smętnie zrobiło, to chyba ten 1szy listopad zbliżający się wielkimi krokami zmusza do takich przemyśleń :-(
 
tak, tak jakoś melancholijnie.... byłam dzis w kaplicy, coś potwornego, naprawde szkoda dzieci. a ciała zmasakrowane.
a jangorsze c może byc to chyba choroba dziecka, ja codziennie ciesze się że mam Antosia, troche tez pzreszłam i ciesze sie że jest wszystko ok.
Chyba lepiej pójde spać bo zanudzam i dlatego nikt tu oprócz Ciebie Nineczko nie zaglada.
 
No to zanudzamy we dwie ;-)
Te nasze koleżanki to na dobre chyba od nas uciekły :eek: Madzi to już wieki całe tu nie widziałam :-( Grubelek pewnie zajęta ale co z Natalą? Jak Zdrówko Amelusi? Kinga też wpada jak po ogień :confused2:

Powinnam teraz iść na spacer z małą ale mam takiego lenia jak wyjrzę przez okno, że szok. Niby 10 stopni a paskudnie, że hej. Żałuję, że nie mieszkam bliżej centrum, przynajmniej bym się nie nudziła na tych spacerach a tu tylko krzaki i krzaki :baffled:
Hanię za to energia roznosi :-) Patrzę na nią i taki mi dziwnie, ona jest już taka "dorosła". To już nie jest niewinne niemowlę tylko małe dziecko, zaraz skończy roczek, jest coraz bardziej rezolutna. I uwielbia się przytulać! Nowo nabyta umiejętność ale wykorzystywana teraz bez umiaru :tak: Ten czas za szybko leci!!!
 
a kuku babolinki . jestem WRÓCIŁAM
nadstawaim dupe na kopniaki i wybaczcie plis

maarta bardzo ci współczuje kochana . to jest tragedia . natala - z choroba dziecka chyba nigdy nie mozna sie pogodzic . u dorosłych jest trudno a co dopiero u takiego okruszka . życie jest czasem niesprawiedliwe.

kto mi zrelacjonuje co sie działo beze mnie ???plis nie mam nawet jak was poczytac bo serwer co jaki s czas mi pada i nie moge sei cofnac do paru strony wstecz:crazy::crazy:
no to pozdrawiam .... to poklikania . buziaczki
jak tam amelka?
jak nasz panna młoda??
marta natala piszczcei co u was??:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
 
a wiec pisze .... u nas tak poprostu nic nie słychac . troche musiałam nadgonic w pracy zaległosci. koniec roku wiec i szał .:cool:a tak Rutyna :wściekła/y::wściekła/y:i jeszcze raz rutyna . a maja oj oj oj długo by opowaidac dzis jak powiedziałam do niej maju powiedziała : nie jestem maja tylko pani doktor:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:bo wczoraj byłysmy u lekarza na kontroli i tak jej sie spodobało ze dzis wszytskich ,,obsłuchiwała " słuchawkami od skape i tłukła po kolanach młoteczkiem na szczescie plastikowym :rofl2:
kinga nasza mężateczko pisz co i jak ??cos sie zmieniło po sakramentalnym ,,tak:
??
 
Witaj Madzia po długiej nieobecności, dobrze ze masz wytłumaczenie;-);-)
hehehehe teraz bede wiedziała do jakiego lekarza chodzić, skoro masz w domku Pania doktor:-D:-D
a u nas nic nowego, taz bylismy w weekend w Białymstoku, a w piatek i sobote mieliśmy pogrzeby:-(:-(
ciesze sie ze ten tydz bedzie kt=rótszy, bo czwartek wolny.
I przez ta zmiane czasu Antek nie budzi sie o 7 tylko o 6, troche czasu minie zanim sie przestawi.
 
reklama
Tylko nie bijcie...:sorry2::sorry2::sorry2:

Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle: brak czasu...
Teraz jak pilnuje jeszcze córki mojej siostry nie mam czasu na nic. Zajmuję się nimi dwiema od 6 rano do 20-21, a potem jeszcze gdzieś do 1 w nocy się uczę, bo materiału mam tyle że ledwo się wyrabiam od zjazdu do zjazdu.

Amelusia już zdrowa i coraz fajniejsza... Zaczyna mówić jakieś słowa pojedyncze :rofl2:
Tak ogólnie to też dobrze wszystko u nas :-)
A no i jeszcze uczę ją wołać na nocnik...
Rzadko jej to wychodzi no ale to już coś...
Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry