Tosika nie musisz się tłumaczyć , a w następnym tygodniu to nawet 2 razy się zobaczymy w związku z tym bo za tydzień w sobotę Klub Kangura. Mam nadzieję że będziesz :-) Nawet to i lepiej że w przyszłym tygodniu to trochę odgruzuję chałupkę

A to obiecany przepis ryba z jabłkami:
szczerze mówiąc ja robię wszystko na oko, tak więc filet z jakiejś rybki ja zazwyczaj kupuję mintaja albo pangę tych filetów to w zależności od upodobania jak robię po 3-4 sztuki. Obsmażam( przyprawioną rybę). Biorę 2-3 duże jabłka tarkuję no i przekładam : ryba-jabłka-ryba-jabłka i na sam wierzch staram się by było ich jak najwięcej. To wszystko układam w naczyniu żaroodpornym a następnie wszystko do piekarnika w ok.200-220* i gotowe. Można jabłek nie tarkować tylko pokroić a talarki , jednak ja wolę starkowane.
A mąż jak to mąż oczywiście wielkie oczyska zrobił że drugiego dania nie dostała, a ja jak sobie poszedł zrobiłam makaronik z sosikiem mojej roboty. A na kolację parówki w cieście francuskim i takie mini ciasteczko francuskie czyli powidła wiśniowe w cieście francuskim :-)
Na jutro nie mam żadnego obiadu , to dopiero oczy zrobi ...

No ale jutro z rańca może wstanę i coś wykombinuje a jak nie to niech on gotuje.
Narzekać też nie mam co na niego, bo tylko czasami ma takie wybryki natury.A gotować to on raczej nie gotuje tylko piecze :-) Np. torcik albo coś. O właśnie
Tosika będe chyba miała duuuużo pączków bo M idzie do byłej pracy trochę do robić przed tłustym czwartkiem. Także zapraszam na zbiorowe tycie :-)
A u Was dziewczynki jak wieczór?
Atra a z jakiej dziedziny piszesz pracę ? To magisterka ,tak?
Adaś już śpi a ja przeglądam allegro i patrzę jaki tu by młodemu nocnik kupić...