reklama

Menu naszych dzieci :)

reklama
Poradzicie mi od kiedy mozna podawac jogurty np. Danon dziecku.
024013950.png
 
Mayo ja ostatnio czytałam jakiś artykuł dotyczący soi i ja bym jej dziecku nie dała... Źle wpływa na rozwój układu hormonalnego, nieźle tam miesza. Dzieci szybciej dojrzewają (np. dziewczynkom przedwcześnie rosną piersi itd.). Masakra jakaś.:szok::szok:

ANAA z nabiałem to ja bym się nie spieszyła...

edit. Cyniczna jeśli Twoja siostra mieszka w Opolu i ma na imię Gosia, to tak :D
 
Ostatnia edycja:
Mayo ja ostatnio czytałam jakiś artykuł dotyczący soi i ja bym jej dziecku nie dała... Źle wpływa na rozwój układu hormonalnego, nieźle tam miesza. Dzieci szybciej dojrzewają (np. dziewczynkom przedwcześnie rosną piersi itd.). Masakra jakaś.:szok::szok:
Dlatego tez dalam spokoj bo moim zdaniem maluszki tez swoj rozum maja i czasem moze intuicyjnie wyczuwaja co dla nich dobre:tak:Poki co - Damis czuje sie lepiej na dotychczasowym mleczku:-) Mam wrazenie ze lekarze w UK jak nie moga zalecic Paracetamolu to nie wiedza co robic i mowia "samo przejdzie"..:no:
Amelkowa dzieki za info :tak:
 
ANAA takie zwykłe jogurty to po drugim roku życia. Wcześniej możesz tylko te z działów dla dzieci. Ale one też są gdzieś od 1,5 roku z tego co pamiętam.
 
To mowicie ze lepiej nie przesadzac bo znam osobe co juz w wieku 6 miesiecy dawala jogorty dziecku i polecala abym tez zaczela dawac tak sama z czekolada ja wole poczekac trochce czekolda to chyba po roku.
024013950.png
 
Moja Zuza jadła Danonki jak miała jakieś 8 mcy ale to był duży błąd i szybko przestaliśmy. Danonek to mega słodkie paskudztwo. Natomiast z nabiałem faktycznie lepiej poczekać, ale tez nie ma co przesadzac, w drugim roku życia jak dziecko nie jest alergikiem można podać od czasu do czasu jakiś serek.

Co do czekolady - my wyszliśmy z założenia, że słodycze wszelakie - im później tym lepiej, dla zębów i dla zdrowia w ogóle. Dzieci swoją porcję w życiu na pewni zjedzą, u nas do skończenia 2 lat nie podawaliśmy żadnych słodyczy. Z Agatą będzie tak samo.
 
edit. Cyniczna jeśli Twoja siostra mieszka w Opolu i ma na imię Gosia, to tak :D
Oprócz Opola, to się wszystko zgadza...;-):-D
Co do czekolady - my wyszliśmy z założenia, że słodycze wszelakie - im później tym lepiej, dla zębów i dla zdrowia w ogóle. Dzieci swoją porcję w życiu na pewni zjedzą, u nas do skończenia 2 lat nie podawaliśmy żadnych słodyczy. Z Agatą będzie tak samo.
Abeja, Tyś moje żywieniowe guru :-):-)
 
reklama
Czyli nie bede sie spieszyc z dawaniem ale poradzcie mi co mam dziecku na drugie sniadanie podac. Moze macie jakis pomysl bo zaczynaja mi sie konczyc pomysly.
ticker.php
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry