Hej, od 4 dni spóźnia mi się okres, od jakiś 5 dni czuje ze „to już dzisiaj”. Brzuch i plecy zaczynają bolec mnie jak zawsze gdy mam zaraz dostać miesiączke, ale wystarczy ze usiądę odpocznę i przestaje i okresu jak nie było tak nie ma :/ zawsze gdy była możliwość ze będę w ciąży to ciągnęło mnie strasznie żeby zrobić test już przed terminem i tylko niepotrzebnie się stresowałam i zawodziłam potem, teraz boje się chyba zrobić ten test żeby znowu się nie zawieźć a tym bardziej ze dzień w dzień czuje się jakbym miała dostać okres. Miałyście tez tak? Ze tu bóle jak na okres a jednak go nie ma? Dodam tylko ze zawsze miałam przed okresem „sucho”, teraz kilka dni tez tak było a po terminie małpy nagle cały czas jakby było „mokro” i szyjkę mam wysoko i twarda a zawsze przed okresem miałam szyjkę nisko :/ myślicie ze to jednak może być ciąża? Boje się zrobić test żeby znowu tylko niepotrzebnie się nie zawodzić jak wyjdzie negatywny :/ jakie objawy miałyście przed testem?