reklama

Mlode Mamusie

No wlasnie Kingus ja zupelnie inaczej wyobrazalam sobie zycie po slubie..chyba stad bierze sie moje rozczarowanie. Najbardziej boli mnie to ze czuje jak sie od siebie oddalamy, z kazda klotnia tracimy to cos co bylo pomiedzy nami.Jest nam tez ciezko ze wzgledu na pewne roznice kulturowe i to ze porozumiewamy sienie w naszych ojczystych jezykach ale po angielsku.
 
reklama
Felqua- ja tez mialam pare razy takie wrazenie, ze sie oddalamy. Ale kilka razy ja, a kilka razy moj maz wyciagnelismy pierwsi reke do zgody i wszystko sie naprawilo. Warunkiem sukcesu jest to, ze w momencie kiedy te reke wyciagasz to musisz z glebi serca wybaczyc mu wszystkie glupstwa, ktore zrobil. I zaczac co chwile zauwazac jego zalety - na pewno jakies ma :laugh: Chocby ladny usmiech :) :) :)
A tym co on mowi, kiedy sie zdenerwuje, w ogole sie nie przejmuj. WIelu ludzi juz tak ma, ze jak sie zdenerwuja, to robia wszystko zeby druga osobe jak najbardziej urazic. To tylko chwilowe zaslepienie, nic wiecej.
A jak chcesz na przyszlosc lepiej sobie z mezem i nie tylko radzic, to polecam bardzo madra ksiazke: "Najpierw wytresuj kurczaka". autorka chyba Helen Pryor. Ksiazka jest na pewno dostepna w sklepie internetowym Karusek, kosztuje 23 zl. Ten sklep jest dla zwierzat, ale tym sie nie zrazaj- metody opisane w tej ksiazce stosuja sie do wszystkich, zreszta przyklady pokazane dotycza wszystkich dziedzin naszego zycia- od wychowywania dzieci poczawszy, na wspolmieszkaniu z wkurzajacym wspollokatorem konczywszy :) Naprawde ciekawa lektura i uczy nas tego, czego nie byli w stanie nasi rodzice.

Dystansu pozwala tez nabrac ksiazka Joanny Chmielewskiej "Jak wytrzymac z mezczyzna", ale to juz zupelnie inna literatura... ;D
 
felqua!! Ja polecam jeszcze szczerość. Powiedz mężowi co czujesz, jak mówi Ci przykre rzeczy. Może dla niego co innego one znaczą. Ja (po naszych 4 latach) wiem, że najczęściej problemem jest błąd w komunikacji i to, że bardzo często oczekiwałam, żeby Rafek czegoś się domyślił, albo też na porządku dziennym były, jak je później żartobliwie nazwaliśmy "całoroczne wypominki". Teraz uczę się mówić konkrtenie o co mi chodzi, albo żartem mówię: chciałabym, żebyś teraz domyślił się, że....... (cos tam). Trudne to jest dla mnie cały czas, ale staram się, widzę też, że rafał sie stara i to nas motywuje nawzajem. Wierzę, że i wam się uda :)
 
wydaje mi sie tez że w angielskim (hate you) jest o wiele mniej zabarwione emocjonalnie niż nasz e"nienawidze cię" - na to też warto w spokojnej rozmowie zwrócić uwagę...

jednak dwie odmienne kultury, trzy języki - zakłamanie na lini komuniakcji (oczywiścienieświadome) nastepuje w każda stronę.

obawiam sie że jeszcze trochę porzezd wami, my po polsu mamy problemy vy sie dogadać, a pochodzimy raptem z dwóch stron szczecina, a co dopiero u Was,

trzymaj sie, ciążą to okre strudny dla obu stron - to róznież ma wpływa na nasze związki.
 
Ja doszła do wniosku, że ciąża to naprawdę szkoła przerwania dla naszych wziązków/małżeństw.... U NaS już lepiej i niech tak pozostanie jak najdłużej - Felqua trzymam kciuki, abyście i Wy doszli do ajkiegoś porozumienia. Na pewno tak będzie :-*
 
Milla nie sugeruj się suwaczkiem - bywają mylne, ale dokładnie 5.01 będzie dwa miesiące do terminu. Ale ostatnio zaczyna mnie pobolewać w dole brzucha - moja bratowa mówi, że zaczyna mi się macica kurczyć, więc mogę urodzi nawet przed terminem. Trochę panikuję i już kupujemy łózeczko ;) A właśnie, spójrzcie na to:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=79897255
Chyba właśnie się na tozdecydujemy. Wszystko wygląda bez zastrzeżeń. Muszę tylko napisać do tego kogoś jaki jest materac dokładnie. A tak poza tym - wózek mamy też z głowy, moja bratowa pożycza nam swój - TAKO CITY VOYAGER. Faktem jest troszkę ciężki, ale pomęzę się, bo zawsze jest coś zaoszczędzone. A wy jak ? Przygotowane na przyjście dzidzi ?
 
My mamy wózek, wanienkę i fotelik (dostaliśmy te 3 rzeczy od znajomych), poza tym ostatnio kupiłam trochę ubranek - śmieję się, że jakby maluch, nie daj Boże, wyskoczył za wczesnie, to przynajmniej galotki już ma. Łóżeczko kupimy chyba dopiero w lutym (na początku) - jak Piotrek będzie po sesji. Styczeń upłynie pod znakiem zakupów ubraniowo - kosmetycznych (czekam właśnie na przesyłki z allegro).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry