• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

Vikamcia ja napisałam, że to nie jest mój gin tylko musiałam akurat wyjątkowo do niego iśc bo bardzo bolał mnie brzuch i miałam takie jakby skurcze(samam nie wiem jak to opisac) ;-)

Umi wiesz co ja się nie chwaliłam. Powiedzialam mu to bo chciałam się doradzic też czy warto kupowac stetoskop żeby Kubuś posłuchał co się dzieje w brzuszku.
Generalnie faktycznie po żal się lekarz:wściekła/y: jak chodzę do mojego prywatnego to bez problemu mój mężulek może wejśc bo w końcu ma prawo to jest również jego dziecko tylko tyle że to we mnie się rozwija ale prawa ma takie same. nie powiem było mi bardzo przykro. Wogóle go przykróciłam w momencie kiedy mama zapukała do drzwi i pyta się czy może zobaczyc wnuka z mężem(to była druga próba zobaczenia usg) a n do niej mówi, że a co dziecka jej się znowu chce??? wtedy nie wytrzymałam i zjechałam go makabrycznie i powiedziałam , że niech się skupi na leczeniu a głupie uwagi zostawi dla siebie bo jak dla mnie jest niekompetentnym lekarzem.

a i jeszcze było dobre. Wogóle nie umiał posługiwac się usg. Moja gin to mi pokazała dokładnie gdzie jest móg i zrobiła zbliżenie,dokładnie pomierzyła nóżki i rączki,z bliska pokazała serduszko itd a jemu jak się zapytałam czy wszystko ok z dzieckiem to powiedział że jak serce bije tzn że żyje:no:ehhhh ręce opadają.

Nieważne ja mam dobrego gin i już nie mogę się doczekac kiedy do niego wrócę i dowiem się dokładnie czy wszystko ok.
 
reklama
paula ja przez całą ciążę chodziłam na Kasę Chorych i co wizytę miałam USG (no ale bez zdjęć:P) ale i tak nie mam co narzekać, bo trafiłam naprawdę na świetnego lekarza :tak: przy CC też był i odbierał moją Zuzię ;-)
A ja o płci dowiedziałam się dopiero jak urodziłam :-)
 
ja tez chodzilam do ginekologa prywatnie, ale znalam juz ta doktor wczesniej, bo dlugo przed ciaza juz bylam jej pacjentka. bardzo mila i delikatna. swoja droga uwazam, ze to kompletna porazka dla systemu opieki zdrowotnej, ze wiekszosc kobiet musi chodzic do ginekologa prywatnie.

co do usg 3D to tez mialam robione, w 17tyg i niestety bylo to ciut za wczesnie, zeby ladnie widziec dzieciatko, bo byl jeszcze malutki i cialko to byla prawie sama skora i kosci. ale i tak fajnie machal do na (bo bylam z mezem) raczka.
ponizej wklejam linka do artykulu z mojej strony, na zdjeciu moj brzuch w 6 miesiacu :)

Ciąża, szósty miesiąc -

pamietam, jak bardzo nie moglam sie go doczekac..
 
4sierpień o jaaaaaa jaki miałaś śliczny brzusio...napatrzec się nie mogę :) ale duży :-) ja mam mniejszy...jeszcze....:-Da powiedzcie mi boja jestem w 19 tyg i przytyłam 2,5 kg czy to nie za mało wg was??? dziecko niby duże bo ma warzy teraz 266 g no więc podobno ładnie jak na swój tydzień :-)
 
Ja w ciąży chodziłam prywatnie do lekarza. Wcześniej miałam bardzo niemiłe doświadczenie z ginekologami.Poszłam do gina by zbadać poziom hormonów-bo przytylam prawie 20 kilo po leczeniu hormonalnym. Lekarz odmówił mi badań i kazał się tak nie obżerać. Potem chodziłam do endokrynologa badać hormony tarczycy. No nie ważne.
Ale w ciąży zależało mi na konkretnym lekarzu i nasz taki był. Miałam zbadane wszystko co zalecane, usg nie na każdej wizycie-bo lekarz tak doradził-ale zawsze na 5 min włączal ultrasonograf i sprawdzał czy wszystko ok.Łacznie miałam 4 usg-z tym w szpitalu.O wszystko go można było spytać-każdy wynik mi tłumaczył. Świetny facet- nie wyobrażam sobie iść do innego lekarza.Hormony tarczycy też badał- w ciąży akurat się wszystko unormowało.

Ja bym do takiego lekarza więcej nie poszła.
 
Andrewa to jakiś baran,a nie lekarz,bo jak to innaczej nazwać :szok:

No zgadza się i faktycznie już nigdy więcej tam nie pójdę. a dziewczyny błagam doradźcie mi z tą wagą bo się martwie. Zaznaczam, że się nie odchudzam i dużo disyc wcinam :-) a jeśli chodzi o witaminki to też wcinam. pełno owoców mi mężulek kupuje i robi soki na okrągło w sokowirówce. jedyne z czym mam gigantyczny problem to mięsko i ryby. Nie przepadam za pierwszym a ryb wogóle nie jem:zawstydzona/y: choc teraz w ciąży zaczełam kupowac chociaż mintaja i się przymuszam.
 
No zgadza się i faktycznie już nigdy więcej tam nie pójdę. a dziewczyny błagam doradźcie mi z tą wagą bo się martwie. Zaznaczam, że się nie odchudzam i dużo disyc wcinam :-) a jeśli chodzi o witaminki to też wcinam. pełno owoców mi mężulek kupuje i robi soki na okrągło w sokowirówce. jedyne z czym mam gigantyczny problem to mięsko i ryby. Nie przepadam za pierwszym a ryb wogóle nie jem:zawstydzona/y: choc teraz w ciąży zaczełam kupowac chociaż mintaja i się przymuszam.

ja bym sie nie przymuszała, przed ciaza nie jadłam wcale bananów a w ciazy mi sie odmieniło i jadłam co dziennie... mój organizm zaczął ich potrzebować i sam sie domagał. Wiadomo rybki sa zdrowe, ale żeby sie przymuszać do ich jedzenia? jakos tak dziwnie... a co do wagi to, każda ciąża jest inna. jeśli gin nie ma żadnych wątpliwości co do prawidłowego przybierania dziecka, to znaczy, ze jet ok. A to ze ty tyjesz mało, to tylko lepiej dla ciebie, Będziesz miała mniej do zrzucania
 
Swoją wagą bym się nie przejmowała. Moja koleżanka w ciąży nie przytyła nic, a nawet schudła 3 kilo. Dziecko urodziła ponad 3 kilo. Jeśli maluch prawidłowo waży to nie ma się czym przejmować. Ja w 19 tygodniu miałam już 10 kilo na plus. I to tez nie dobrze,bo łacznie przytyłam 23 kilo. Ciezko potem zrzucić. Niektóre nie tyją bardzo długo i przybierają w ostatnich miesiącach.
 
reklama
Wiesz z tym że ja igdy nie lubiłam ryb a za mięso też nie przepadam :-( mój mąż mówi że jestem jak królik bo wcinam dużo warzyw i owoców. Ale jednak białko jest potrzebne. Martwie się bo nie chce zaszkodzic dzidziusiowi. jeszcze nie rozmawiałam o tym z gin ....jak byłam w ciąży z Kubusiem to urodził się on z anemią i powiedzieli mi w szpitalu że to dlatego że nie odźywiałam się prawidłowo. Chciałabym temu zopobiec.

Swoją wagą bym się nie przejmowała. Moja koleżanka w ciąży nie przytyła nic, a nawet schudła 3 kilo. Dziecko urodziła ponad 3 kilo. Jeśli maluch prawidłowo waży to nie ma się czym przejmować. Ja w 19 tygodniu miałam już 10 kilo na plus. I to tez nie dobrze,bo łacznie przytyłam 23 kilo. Ciezko potem zrzucić. Niektóre nie tyją bardzo długo i przybierają w ostatnich miesiącach.

no pewnie masz racje...ja z Kubusiem przytyłam w sumie 9,5 kg ale nogi miałam i tak chudziutkie i tata się śmiał że wyglądam jak ciężarny bocian:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry