umi2
Fanka BB :)
mała czarna w zwiazkach zazwyczaj jest tak, że śa wzloty i upadki i nie wazne czy jest to małżeństwo czy tez nie kryzys przyjdzie zawsze
. Tak czy inaczej oby sie wam ułozyło.
gosidia to ślub tuż tuż moza powiedzieć
Liza wy macie wzloty i upadki ale jak tak sie patrzy na wasze zjdecia razem, to wy na prawde do siebie pasujecie
kaamaa wiesz nie kazdy kto bierze ślub w wieku nastu lat jest dojrzały, takich przypadków jest 1 na sto jak nie lepiej, no a ty pewnie byłaś tym jednym na 100
gosidia ja miałam z jednej strony podobnie a z drugiej nie... Bo nic mi nie brakowało, ale jak przyszłam ze szkoły i nie posprzatałam, nie obrałam ziemniaków czy nie włozyłam ubrań do pralki to dostawałam taka litanie że miałam dosc. Wtedy mame pod nosem przeklinałam, a teraz to w sumie musze przynać że dobrze zrobiła. Jest mi łatwiej
Ja jak sie dowiedziałam o ciazy to szczerze przyznam ochrzaniłam T. że wspoina o slubie. Byłam strasznie na nie, ale moje poglady przez te 3 lata powoli zaczynają sie zmieniać.
. Tak czy inaczej oby sie wam ułozyło.gosidia to ślub tuż tuż moza powiedzieć
Liza wy macie wzloty i upadki ale jak tak sie patrzy na wasze zjdecia razem, to wy na prawde do siebie pasujecie

kaamaa wiesz nie kazdy kto bierze ślub w wieku nastu lat jest dojrzały, takich przypadków jest 1 na sto jak nie lepiej, no a ty pewnie byłaś tym jednym na 100

gosidia ja miałam z jednej strony podobnie a z drugiej nie... Bo nic mi nie brakowało, ale jak przyszłam ze szkoły i nie posprzatałam, nie obrałam ziemniaków czy nie włozyłam ubrań do pralki to dostawałam taka litanie że miałam dosc. Wtedy mame pod nosem przeklinałam, a teraz to w sumie musze przynać że dobrze zrobiła. Jest mi łatwiej
Ja jak sie dowiedziałam o ciazy to szczerze przyznam ochrzaniłam T. że wspoina o slubie. Byłam strasznie na nie, ale moje poglady przez te 3 lata powoli zaczynają sie zmieniać.

mam nadzieje,ze padnie bo chcialam sie pouczyc
. Ale jak bym miała połaczone to przedstawiałabym sie wyłacznie swoim znając życie
przecież jesteś chudzina :-)
ja z moją szefową też swoje przeszłam i szczerze nie życze nikomu.. ale opisywać to aż szkoda nerwów na prypomoinanie sobie tego wsyztskiego i wogóle