heeey:-)
Pyśka śpi i mam nadzieję, że się nie obudzi za chwilkę;-)
Malwina- Zdrówka dla Zuzi, baaardzo dużo zdrówka:-) Dobrze, że Was do szpitala nie dali...
Sali- ja od 6 lat chodzę do tego samego neurologa, nigdy nie wołał ubezpieczenia, a teraz zawołał, nie miałam i mnie nie przyjął, musiałam przełożyć wizytę. Ale Go rozumiem, sama nie chciałabym potem za kogoś płacić...
Ślicznie wystroiłaś tą dziewczynę, super:-) I faktycznie wygląda na starszą, chociaż ja w gimnazjum też się już malowałam

;-) Ale wygląda bardzo ładnie:-)
Liza- Ładny głodomorek z Hani
Anetka- Zdrówka dużo:-)
A na balu wyglądałaś bardzo ładnie:-) Skromnie, dziewczęco i jak dla mnie ślicznie:-) Bardzo ładna dziewczyn z Ciebie;-)
Ewcia- fajny zestaw, ale będzie radość:-)
Kasiek- odżywka bambino


Uśmiałam się z pomysłu Twojej córy, chociaż domyślam się, że Tobie do śmiechu nie było;-)
Młoda- Serdecznie gratuluję, że znalazłaś swoje Szczęście:-) A byłego to... Nie daj się, walcz dzielnie o swoje i tak jak piszą dziewczyny, ostro sprawy stawiaj, jak nie ma kasy-komornik. Trzymam kciuki za nowy związek:-) I fajnie, że Twoi mężczyźni się polubili:-)
Gosdia- GRATULACJE!!!:-) Pochwal się, co to za praca? Od kiedy zaczynasz?;-)
Dorotar- ehhh, tulę Cię mocno;-) Nie smutaj... A coś się stało, czy tak ogólnie? Jutro będzie lepiej:-)
ViKamcia- współczuję bólu żołądka, już minęło?
A teraz ogólnie na poruszane tematy;-):
Moja mama ma teraz 58, tata miałby 52, ale zmarł w listopadzie
[*]:-( Więc jak ja będę miała 30, to Pysia 9, a moja mama 60

Co do lekarzy, to ja na NFZ chodzę tylko do neurologa, bo jest wspaniałym lekarzem, chodziłam prywatnie do innego i masakra... Do gina też prywatnie chodziłam;-)
Mój M. od maja ma swoją działalność, jest grafikiem komputerowym. Więc też nie ma stałej co miesięczne wypłaty, ale nie narzekamy póki co...Tfu, tfu, żeby nie zapeszyć;-)
Ja byłam pierwszym dzieckiem, mam jeszcze młodszego brata, ma teraz 20 lat:-) A moja mama miała 36 jak rodziła mnie, czyli pierwsze dziecko

:-) Ale z bratem dogaduję się super, jest chrzestnym Pysi i jest w Niej po uszy zakochany

Ja miałam bal gimnazjalny, mogłam mieć na nim makijaż i miałam:-) Delikatny to on nie był raczej...

Jak wszystkie koleżanki poszłam do kosmetyczki... Do tego fryzjer, szpilki i sukienka balowa, gorset i spódnica długa... Tylko jak teraz o tym myślę, to śmiać mi się chce... Fakt, że wtedy wszystkie panny były w szpilkach, po kosmetyczce, fryzjerze itd. I ja wtedy nie wyobrażałam sobie, że ze mną będzie inaczej, teraz mam inne podejście do tego typu "imprez";-)
Pyśka jeszcze nie śpi, ale nie marudzi za bardzo:-)