Hej;-) Nie pisalam kilka dni, ale jakos nie mam ostatnio weny tworczej.. juz chce urodzic, bo jestem mega zmeczona ehh...;/;/ Na dodatek dopadlo mnie jakies przeziebienie.. jeju jeszcze tego mi brakowalo.. Łapią mnie skurcze co jakis czas.. ale nie takie twardnienia.. w sumie one tez, ale takie skurcze porzadne ze az mnie zgina.. no ale co z tego sa w dzien ze 3-4 I to wszystko, brzuch pobolewa I na tyle to by bylo.. W poniedzialek mam wizyte u poloznej zobaczymy co powie.. Moze juz mnie wezmie do tego czasu, bo juz nie mam ochoty tam jezdzic I za kazdym razem sluchac czegos nowego.. Mała jest juz bardzo nisko bo jak sie kąpie I schyle pod prysznicem to czuje ją, a wczoraj jak lezalam na boku to mialam wrazenie jakby mala pchala tak mocno glowe mi tam na dole, az mnie kłuło tak dziwnie.. Wczoraj znowu mi wyleciało tak duzo śluzu wodnistego.. Czekamy dalej... Ide zrobic rosół, moze postawi mnie troche na nogi..