reklama

MULTIMAMY - wątek główny

reklama
Tak na szybko jak to było, bo nic nie zapowiadało. :-)
Od 20 miałam nieregularne skurcze. O 2:50 obudziły mnie już mocniejsze i co 3 minuty. Trochę odczekałam, obudziłam A., zadzwoniłam po mamę, do Tymka. O 5:30 zostałam przyjęta na oddział, rozwarcie na 4 cm, zaraz na 5 i 6... O 9:40 odeszły mi wody, 15 minut potem pełne rozwarcie. 10:10 przyszedł na świat Emil. Lekko pekłam, ale nic mnie nie boli. Normalnie chodzę, wszystko robię, każdy się dziwi.
Mały cały czas śpi, ma ciemne włoski, jest śliczny i póki co grzeczny. Karmię piersią, łapie bez problemu, ładnie ssie, a mnie nic nie boli. oby tak cały czas...
Wychodzi niestety zoltaczka, smutno mi na sama myśl o dodatkowych dniach w szpitalu, tak tęsknię za Tymusiem... :(
 
Gizmowa no to szybgko poszło :-). Nie martw się, może nie bedziecie musieli zostać dłużej w szpitalu z powodu żółtaczki.
Kurcze dobrze pamietam jak tęskniłam za starszakiem, straszne to uczucie, trzytmaj się dzielnie. Ja po 2 tyg jakoś doszłam do siebie, a tak to co na niego patrzyłam to chciało mi się płakać ;-)

Basia nie wiadomo, nie wiadomo ;-)
 
No zobaczymy. Dzis bylam na wizycie u gp. Wszystko w porzadku, mocz ok, mialam chwilowo wysokie cisnienie, ale potem spadlo.
nastepna wizyta 28.12 w szpitalu i chyba dostane termin wywolania.
 
super że święta w domciu spędzicie, no i że spędzicie je w większym gronie, fajnie że poród przebiegł szybko i że dobrze się czujecie, tylko pozazdrościć:tak: wszystkiego dobrego:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry