Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Drogie Panie,
właśnie zostałyśmy ciociami!!! :-):-):-)
Nasza Martusia urodziła!!!
Ślicznotka przyszła na świat w 36 tyg,
ma 3170g.
Jest zdrowa, prześliczna i silna!!!
Mamusia z dzidzią odpoczywają!!!
Witam
ja się melduję po długiej nieobecności i mam nadzieję że ktoś mnie pamieta
Urodziłam Sarę 1.12. i poród trwał 5 godzin (dłużej niż pierwszy) mała zdrowa dostała 10 p ważyła 3360g i miała 55 cm dł.
Jakub uwielbia swoja siostrzyczkę... całuje ja i przytula, lae przyznaję że czasem jest ciężko... np. jak Jakub zasypia i chce sie przytulić a mała akurat jest karmiona... ale daje radę
U mnie zaraz w domu, mali chorzy w poniedziałek pędzimy do lekarza ale chyba tylko na kontrol bo im powoli mija, ale najgorsze jest to że mnie też chwyta
Super! :-) A i usg się nie sprawdziło ;-) (troszeczkę)
Matajka pamiętam, gratuluję malutkiej :-)
Black zaskoczyłaś mnie jak napisałaś o tym porodzie rodzinnym... mam nadzieję, że jednak Twojego męża wpuścili :-)
A i super - my też chcieliśmy tak w 1 roku ;-) hihi Dziewczynki razem do klasy będą chodzić itp. fajnie :-) Nam się tak marzyło zaraz jak się Kinia urodziła :-)
Gosia witaj w naszych skromnych progach :-)
Co do bólu piersi to mnie też przy 2 ciąży nie bolały na początku. Może dlatego, że piersi się już przyzwyczaiły i są odporne na ból... hmmm sama nie wiem. Ale jakoś się tym nie martwiłam do tej pory. Czasem mam tylko uczucie takich nabrzmiałych jak by były pełne pokarmu :/
Za to przy 2 ciąży dopadły mnie mega mdłości i szarpie mnie nawet przy myciu zębów. I okropne uczucie duszności :/
Black: serdeczne gratki dla Ciebie. Mam nadzieję, że wracacie do sił dziewczyny i jesteście przeszczęśliwe DD Jeszcze raz gratulujemy i życzymy zdrówka
Tosiaczek: ja póki co NIC. Jedynie zauważyłam, że jem same serki, płatki z mlekiem i sery. Jakoś nie mam ochoty na mięsko-ale nie odpycha mnie też od niego. Po prostu wolę nabiał...
Współczuję tych mdłości. Domyślam się jakie to nie przyjemne i męczące...niedługo będzie lepiej i zapomnisz, że w ogóle je miałaś :-)