reklama

nasi mężczyźni...

katiNJ, to super! jego wczesniejsze reakcje na pewno spowodowane były stresami i zmęczeniem
mój mąż niekiedy też się niecierpliwi jak Agata kwęka, ale to zawsze jest wtedy, gdy miał ciężki dzień w pracy...
w weekendy prawie non stop bawi się z Agatą i ją rozdziadawia ;)
 
reklama
coś chyba w tym jest - Piotrek jak miał dużo pracy a do tego jeszcze wstawał w nocy to chodził rozdrażniony a odkąd przewija małego tylko ok.1 w nocy (kiedy kładzie się spać), a resztę przewinięć obstawiam ja to jest lepiej - a już totalnie rozpuścił mnie w zeszłym tygodniu (jak było tyle wolnego) - byłam na basenie i skupiałam się głównie na roli "baru mlecznego"
 
Kati to chyba chodzi o to, że faceci reagują inaczej. Jescze będąc w ciąży spotkałam kolegę, okazało się że ma 6-miesięczne dziecko. Pytam jak się czuje jako tata. A on nieco wstydliwie że...na początku to był koszmar, nie mógł się przyzwyczaić, a najbardziej go wkurzał brak kontaktu z synem i to że syn zamiast do niego potrafił się 10 minut śmiać do ..ściany :):) A teraz dałby się pokrajać za szkraba.
widzę że mój grześ też czeka z utęsknieniem na jakieś reakcje. jest twardy..ale czasem traci cierpliwość i jak mała się drze to krzyczy żeby ją zostawić bo jest rozbestwiona. A za chwilę widzę, jak ją rozpakowuje z pampersa, całuje w stópki i dmucha w bolący brzuch
facetem trzeba więcej czasu, żeby poczuć..
 
Kati, koniecznie powiedz mu, jak bardzo ucieszyło cię jego zachowanie. To facetów uskrzydla ;) Na pewno chętnie to powtórzy.
 
Jak przyjemnie czytac takie rzeczy! A u mnie...hm zobaczymy- wyjezdzamy stad w sobote- maz bedzie mial pole do popisu- bo bedzie mial nas na codzien
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry