reklama

nasi mężczyźni...

Kasiula, ja bym sobie dała spokój z byłym

rozumiem męża, że się wścieka, pamiętam jak mój mąż spotykał swoją byłą i z nią rozmawiał w jaki szał wpadałam ::) ;)
 
reklama
bo to nie jest przyjemne uczucie dla tego "obecnego" 8)

kasiula: jesli zalezy ci na swoim malzenstwie to daj sobie spokuj z bylym i wyraznie mu o tym powiedz by nie mial zludzen!
 
Ja wierzę, że możliwa jest przyjaźń między kobietą i mężczyzną, ale taka, która nie przerodzi się nigdy z żadnej strony w coś więcej zdarza się niezwykle rzadko. I niestety, prawda jest taka, że taki "przyjaciel" czy "przyjaciółka", zwłaszcza, jeżeli to singiel, może wiele w małżeństwie popsuć.
 
a ja dzisaj zakupilam bielizne, ponczoszki i bylo przytulanko, pozniej wspolna kapiel, kocham Jacka jest swietnym ojcem i partnerem, dzisiaj jest mi naprawde dobrze bez zadnych zastrzezen
 
i tak trzymać ewunia :)

a Mój ostatnio mysli o wyjeździe do Niemiec ::)
nie jest nam łatwo i pewnie poprawiłoby to naszą sytuację finansową ale jak pomyślę że nie widzielibyśmy się miesiąc, czy dwa to aż mi sie coś robi....
teraz pracuje na dwa etaty, czasem sypia po 3,4 godziny na dobę i też sie martwie, bo ileż tak można :(
widzimy sie żadko, ale sie widzimy no i soboty, niedziele prawie całe jest z nami a tak ???
 
pytia pisze:
Ja wierzę, że możliwa jest przyjaźń między kobietą i mężczyzną, ale taka, która nie przerodzi się nigdy z żadnej strony w coś więcej zdarza się niezwykle rzadko. I niestety, prawda jest taka, że taki "przyjaciel" czy "przyjaciółka", zwłaszcza,  jeżeli to singiel, może wiele w małżeństwie popsuć.
Ja tez wierze,bo sama mialam takiego przyjaciela przez cale 6 lat.Nigdy nikt z nas sie w siebie nie rozkochal,mielismy oczywiscie raz w roku rozmowe na temat czy cos sie nie smienilo.Ale oczywiscie kazdy byl w kogos zakochny albo mial kogos,bardzo pomagalismy sobie na wzajem i radzilismy.a kiedy cos nam w zwiaskach nie wypalalo to nie bylo lepszego ramia na ktorym mozna bylo sobie poplakac.No i poznalam swojego przyjaciela ze swoja kolezanka ze studiow,zakochli sie ,zareczyli,ja bylam bardzo szczesliwa bo ostatnio jego zwiazek to byl masakra,ze w koncu znalazl kobiete ktora odwzajemnia sie jego milosci...az do chwili kiedy ona zaczela byc strasznie o niego zazdrosna i stwierdzila ze to ja chce sie z nim ozenic.Zupelnie bez podstawy gdyz bylam szczesliwie zakochana,ale i tak nasza przyjazn sie rozpadla.Bardzo tego zaluje bo chyba nie spotkam juz nigdy tak wyjatkowego czlowieka.
 
8) mój mąż śpi dzisiaj ze swoją córką, ja mam spać na sofie...
oj dobrze teściowa powiedziała, że musimy postarać się o synka (dla mnie) ::) ;) bo córka to tatusina jest :P
 
reklama
nie sadzilam ze tak szybko bedzie mi meza brakowalo myslalam ze dobrze nam zrobi taki odpoczynek od siebie nawzajem a ja juz wczoraj po powrocie z lotniska beczałam
bardzo dziwnie sie czuje sama
oby jak najszybciej do niego ::)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry