reklama

Nasze brzuszki

reklama
Ja tam podglądałam i powiem Wam, że to wcale źle nie wygląda. U mnie nie ma śladu. Co do seksu, to ja się boję, że się odzwyczaiłam ;-), bo w ciąży też mieliśmy długą przerwę. M ma cierpliwość ;-). Cały czas się zastanawiam nad metodą antykoncepcyjną i boję się trochę pigułek, że znowu przytyję, spiralka nie wchodzi w grę, a prezerwatywa to za mało :baffled: 01.12 mam wizytę, to może na coś się zdecyduję.
A pamiętam pierwszy seks po narodzinach Martynki i powiem Wam, zmiana na plus jak najbardziej, bez porównania, nic się nie rozciągnęło :-p:tak: Polecam :-p
Jak karmiłam Julkę, bralam Cerazette, teraz też będę brać. Po zakończeniu karmienia piersią, nie wiem, czy będziemy cokolwiek stosować...:confused: Z tymi tabletkami chodzi mi bardziej o to, że nie za bardzo wiem, kiedy pojawi mi się owulacja i kiedy możemy pobaraszkować, a kiedy nie :-D potem pewnie będzie z trzy miesięcy na zwykłych tabletkach, a potem to już "na chybił-trafił". Żeby mieć takie szczęście w lotto, jak w zachodzeniu w ciążę. :-D
 
ja strasznie boję się tabletek. mam skłonności do tycia a jak mi lekarz dobierze nie właściwe, na podstawie "oczu" to byłaby masakra dla mnie... Mam złe wspomnienia, kilka lat temu bardzo chorowałam i z powodu leków przytyłam 20kg w bardzo krótkim czasie i nie chce do tego wracać:baffled: my też mamy ochote:-p ale ze mnie leci i leci już 2 tydzień i końca nie widać:crazy: buuuu...
 
Ja zawsze źle reagowałam na tabletki.
Poza tym boję się, że jednak dziecku w pokarmie hormony będę pakować.
Normalnie stosowaliśmy kalendarzyk i przez trzy lata się sprawdzało.
No ale teraz to ja nie wiem - bo zanim się wszystko unormuje ...:baffled:
Zostają gumki, których nie cierpię.
Z tym, że ja się nie załamię jakbym znowu zaszła w ciążę.
I tak planuję pod koniec przyszłego roku postarać się o kolejną pociechę.
Jak już rodzić to hurtowo :tak:
Idę zrobić zdjęcie brzucha :sorry2:
 
Ja zawsze źle reagowałam na tabletki.
Poza tym boję się, że jednak dziecku w pokarmie hormony będę pakować.
Normalnie stosowaliśmy kalendarzyk i przez trzy lata się sprawdzało.
No ale teraz to ja nie wiem - bo zanim się wszystko unormuje ...:baffled:
Zostają gumki, których nie cierpię.
Z tym, że ja się nie załamię jakbym znowu zaszła w ciążę.
I tak planuję pod koniec przyszłego roku postarać się o kolejną pociechę.
Jak już rodzić to hurtowo :tak:
Idę zrobić zdjęcie brzucha :sorry2:
WOW podziwiam:tak::tak::tak: ja swiadomie nigdy bym sie niezdecydowała na taka mała roznice wieku. Dla mnie minimum to 4/5 lat:tak:

Justynka ja tez sie boje tabletek kiedys brałam i przez poł roku cały czas krwawiłam i plamiłam. Masakra
 
reklama
Ja nie tyle mam seksowstret co sie boje jak to wogóle będzie. Nawet boję sie obejrzec swoje krocze jak wygląda po zszyciu.
Ja też na początku bałam się zaglądnąć, ale położna środowiskowa mnie namówiła, zebym zaglądałą, to będę widziała, czy nic się złego nie dzieje. I powiem Wam, że nie jest źle...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry