Laurka - chyba takich nie ma . Dużo zależy od struktury skóry , ja mimo iż stosowałam drogie kremy z górnej półki , a producent zapewniał o ich skuteczności nabawiłam się w poprzedniej ciąży mnóstwa , przed porodem skóra była napięta i nie było tego tak widać , horor nastąpił po, zeszło kilka kg i ukazały się one .... czerwone paskudztwa. Mam na udach , pupie i piersiach , na brzuszku ani jednego. Po 5 latach wybledły , ale nie wiem czy po porodzie nie pojawią się nowe.
Smaruje palmersem , bo stwierdziłam że szkoda kasy na kremy za 100 zł czy nawet więcej , ja mam kiepską skórę , więc pewnie i tak wyjdą , nawet gdybym wydała fortunę. W m jak mama były " najnowsze zalecenia dla ciężarnych " naukowo obalono mit oliwki i olejków jako poskramiaczy rozstępów, za to polecane kremy zawierają elastynę , kolagen , i wyciągi z alg ...
Może dziewczyny ci coś podpowiedzą , może mają lepsze doświadczenia w tym temacie