reklama

Nasze ciala po ciazy

Kociu oj z checia bym Ci oddała troszke tłuszczyku:tak::tak:....faktycznie być grubym żle,a chudym tez nie dobrze więc bądz tu mądry...:baffled:
Olu kurcze ja chyba bym się postawiła,a przynajmniej delikatnie wyjaśniła,że jedzenie jest zbyt tłuste i nie chcesz jeśc...myslę,że każdy normalny człowiek by to zrozumiał..faktycznie masz problem i rzeczywiście ta nadwaga męża jak piszesz to przez te obiadki ....a nie możesz sama gotowac dla siebie i męża?? babcia naprawdę się obrazi????:baffled::confused::confused:

Ja już 3 dzien na diecie jestem;-) , cięzko jest ale daje rade..namowiłam męża żeby też zaczął się odchudzac bo wtedy będzie mi łatwiej.:tak:....wczoraj ja na wodzie i płatkach a on batoniki,czekolada,lody..az mi śłinka ciekła ale nie wzięłam...narazie nie jem słodyczy nie jem po 18 i ograniczam mączne rzeczy zobaczymy co z tego będzie.....:baffled::confused:
boję sie tylko,że jak mama będzie za tydzien to znowu sie zacznie ech te babcie:laugh2::laugh2:
 
reklama
U mnie tez jeszcze tluszcyku zostalo, najwiecej wokol brzucha, ale w ubrania sie mieszczez wiecnie jest tak zle. Od tygodnia pracuje po 11 godzin dziennie, wiec na pewno teraz schudne. Na razie i tak pod sweterkami nie widac, a tak jak pisalyscie, do lata daleko;-) :-)
 
Oj nie pytaj, wiesz ze nie mam tutaj wyboru ze wzgl na nasza sytuacje. W wazrywniaku, na kasie. W sumie nie jest zle, bo atmosferra jes super, fajni ludzie pracuja tam. A dopoki jest tesciowa to bez sensu zebysmy siedzialy we 2 z Mikim w domu. Ale jak ja za nim tesknie, ech...
 
Martus ale zawsze jakas kasa wpadnie wiec i warzywniak jest dobry.:tak:....najwazniejsze,ze klimat i ludzie są ok..:-)..pewnie,ze bez sensu wykorzystaj póki mozesz tesciową...wyobrażam sobie jak tęsknisz ale dasz radę w końu to tylko kilka miesięcy...napewno nadrabiasz jak wracasz do domku wtedy Miki jest biedny ..tak mamusia go wysciskuje:-):-):laugh2::laugh2:
 
Aaaaa...To dlatego Martuś tak mało zaglądasz...A praca jak praca-kaskę płacą to jest oki!!!Ale pewnie jesteś okropnie zmęczona...
 
Martuśka,dasz radę,najważniejsze,że kase zarabiasz,a Mikuś pewnie dobrze bawi sie z babcią i jak wracasz to wtedy ma jej już dośc i ciebie dopada,co?;-) :-) Przynajmniej przed snaem ma potrójną porcję uścisków i całusów:-)
 
Oj tak dziewczynki, zmeczona jestem, ale tak jak mowicie kaska leci, przynajmniej odlozymy sporo, bo co dwa dochody to nie jeden:tak: za Mikim strasznie tesknie, ale jak wchodze do domu i on mnie zobaczy i sie hihra i piszczy ze szczescia to juz mi cale zmeczenie przechodzi:tak: :-) A tesciowa bedzie dwa miesiace, no chyba ze bedzie nam sie dobrze ukladalo to moze jeszcze zostac, ale to jeszcze zobaczymy...
No i oczywiscie za moim miskiem tesknie najbardziej na swiecie, ale za wami tez strasznie mi teskno:tak:
dzieki za wsparcie i zrozumienie, kochane jestescie.:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry