• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze ciążowe dolegliwości

Paulettta

Fanka BB :)
Proponuję tutaj pisać co nas boli, gniecie, czego mamy za mało, czego za dużo;)


Od razu zapytam Was czy któraś miała lub ma niski współczynnik płynu owodniowego? Ja mam AFI 8, co jest w dolnej granicy normy. Lekarz podobno przez to nie mógł dojrzeć płci i dopiero po prawie półtora roku dowiedziałam się dlaczego Filip urodził się zaledwie 2950gr. Przez małą ilość wód właśnie. Czy któraś z Was wie czy można temu jakoś pomóc, ja piję mnóstwo wody, ale i tak mam mało tych wód...
 
Ostatnia edycja:
reklama
No ja niestety też nie wiem, jak to faktycznie jest :-( Muszę zapytać gina przy okazji usg, jak tam moje wody...

michalina miałam tak samo, tylko mi przeszło samo, a jak dostałam większego ataku, to nospa pomogła..pytałam lekarza od czego to może być, bo mam też zaparcia i powiedział, że możliwe, ze od nich (mogłam mieć kolkę jelitową) albo dzidzia uciskała na nerw albo ścięgno tam....tylko mi ból wyskoczył też na podbrzusze, ale sprawdził i szyjka i macica były ok :) Pewnie rośniesz albo dzidzia Cię uciska :tak: Ja dostałam profilaktycznie magnez 3 razy dziennie i na razie jest ok :tak:
 
pauletta bardzo istotny temat:)

co do płynu też się nie orientuję. Mnie gin tylko powiedział, że jest w normie.
Jeżeli chodzi o dolegliwości to chwilowo ich brak:) oby jak najdłużej.:-)
 
Pauletta i ja z wodami nie pomoge moze taki twoj urok a co gin na to? dal jakies wskazoki jak podniescich ilosc? Co do moich to wiem tylko,ze w normie i nic wiecej...
Angelika w ciazy czesto hemoglobina spada i trzeba pilnowac aby jesc produkty z duza zawartoscia zelaza i potasu.

Za to mam zawsze cisnienie na gornej granicy ale nie moge jakos z kawy zrezygnowac i jedna dziennie pije ale z duza iloscia mleka.
 
Ja też mam niby w normie (5-20 jest ok), ale zastanawiam się nad tym intensywnie, bo teraz siedzę z Filipem w domu i nie mam w razie czego czasu na szpitale...
 
Michalina ja tez mam takie uklucia czasem ale z doswiadczenia wiem ze to ok....wszystko sie rozciaga maluszki rosna i potrzebujapotrzebuja wiecej miejsca ja mam ostatnio czesto bole pod brzuchem ale kopniaki mnie uspakajaja i juz nie panikuje jak w pierwszej ciazy...

Moje dolegliwosci to glownie bol w biodrze powtorka z rozrywki bo z lena mialam to samo i kulalam 4 mies..wiec wiem ze pewnie mala cvos uciska a dzis mam meeeeeega zgage:-\
Jak ja jej ne nawidze:-P
 
Pauletta co do wód to chyba nie masz na to wpływu ile ich jest , czytałam na forach o wodach jak się martwiłam że mi się sączą , nie pomaga picie wody , wody płodowe się odnawiają co 3h więc jeśli lekarz ci nie mówił że coś jest nie tak to chyba jest oki , mojej koleżance pęknął i jej dopełniali , ale to zupełnie inna sytuacja. Wiem też że małowodzie może powodować niską wagę urodzeniową . Ginka mierzyła to dzieląc macicę na 4 części i mierzyła w każdej kieszonce cm, w każdej powinno być pow 2 cm co daje 8 cm, norma to właśnie 8 -22 cm . Dostałam taką fotkę na ostatnich genetycznych. Ale jeśli mieścisz się w normie to możesz być spokojna :-)


No to teraz ja : od 2 tyg boli mnie po prawej stronie brzucha na samym dole , kłuje , ciągnie i mam lekkie plamienie , byłam 3 razy u lekarzy ( różnych ) żaden nie wie co to ,jeden mówi że zrosty pooperacyjne albo pęcherz , inny wymyślił grzybicę (której raczej nie było bo innych obiawów nie miałam )inny stwierdził że pękają naczyńka w macicy i szyjce bo się rozciąga ...dodam że pozatym wszystkie wyniki super , mocz , krew , usg , ciśnienie , dosłownie wszystko ! A boli dziś zjadłam nawet apap tak bolało i plami leciutko , ale ciągle . Zadzwoniłam do gina i jak do jutra nie przejdzie (a wątpię bo to już ponad 2 tyg ) to mam przyjść sprawdzić czy to nie jakieś zapalenie i czy nie będzie potrzebny antybiotyk , ale wątpi , bo badał mnie w poniedziałek i było oki , a już bolało .
Masakra jakaś !
 
reklama
Pauletta - tez niewiele wiem o za małej ilości wód płodowych, ale coś mi sie słyszało że niewiele da sie w tym temacie poradzić.. podobnie jak z wielowodziem (kolezanka miała, musiała unikac soli bo ona zatrzymuje wode w organizmie i chyba tyle miala zalecen.. no i poród miała przez cesarke).

michalina - kłucia to powiedzmy "norma" ja słyszałam że sie macica rozciaga i wlasnie w pachwinach kłuje wtedy. Mnie bardziej w brzuchu niz w pachwinach kłuje, ale to ponoc z tego samego powodu.

angelika - co druga z nas boryka lub bedzie borykała sie z tym problemem.. ja jeszcze mam w normie, ale ostatnio położna powiedziała że po 20 tyg wlasnie bedzie tylko gorzej, tzn dziecko dużo ciagnie i pewnie bedzie trzeba sie wspomóc preparatami i suplementami..

polcia - ucisk na stawy krzyzowo-biodrowe to i moja "specjalność" ale ostatnio dzieki Bogu odpuściły, tłumacze to sobie tym że bardzo sie pilnuje żeby nei krzyżowac nóg i spac z poduszka miedzy nogami, ale nie wiem czy to napewno dzieki temu czy po prostu poki co jest lepiej a bedzie gorzej...

moje dolegliwosci chyba sobie na razie poszly, poza zmeczeniem i wykonczeniem pogodą, ale to chyba nic nowego :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry