Julianno, ja zaszłam w ciążę, jak natasia miała ok. roku, więc prawie że podobnie jak u Ciebie, Mati urodził się w grudniu, zaczęliśmy na dobre (codziennie) wychodzić w marcu, najpierw wychodziłam z mamą, bo nie było innej opcji, tym bardziej, jak starsze dziecko ucieka wszędzie gdzie się da, a najlepiej na ulicę... czasem było tak, że nie miał kto ze mną iść i wtedy był problem, w kwietniu kupiłam wózek podwójny (używany) i miałam go chyba ze 2 lata, aż Natasia była po prostu za ciężka... no i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez tamtego wózka, potem go jeszcze sprzedałam, bo wiedziałam, że się nie przyda, ale żal mi go było, taki mieliśmy do niego sentyment... ja bym się na Twoim miejscu nie zastanawiała... może pomyśl nad używanym wózkiem, cena o niebo niższa, a jak poprzednia mama o niego dbała, to będzie długo służył. Ja swój kupiłam za 200zł od koleżanki, więc cena super, a i wózek był extra, choć niby duży (graco duo) ale i tak był super