Martuś ja bym nie chciała,aby moja pisanina wyszła na wymądrzanie się,ale trudny charakter???Małżeństwo to nie moje,nie twoje tylko nasze,pasmo ciągłych kompromisów.A z tego co opisujesz to twój mąż nie zna tego pojęcia i ja wnioskuję,że widzi tylko czubek własnego nosa.Kochana Martuś jak twój m chciał mieć kobietę bez ryzyka utycia w ciąży czy bez ciąży,to mógł się ożenić z lalką Barbie.Nie znam Cię osobiście,ale na pewno jesteś wartościową kobietą i będziesz super mamusią i zasługujesz jak każdy z nas bez względu na płeć na bezwarunkową miłość i szacunek!!!