reklama

Nasze sprawy...

reklama
elfie ja tylko raz miałam zielone wody i też cc,lecz nie z powodu wód a rozchodzącej się blizny na macicy.
Dziewczynki dacie radę urodzić niezależnie od tego ile by wasz dzidziol nie ważył.
Martuś jesteś fajna babeczka i kto jak kto,ale ty kompleksów z powodu wagi nie powinnaś mieć!!!

A dzisiaj zaskoczyła mnie moja Kamilka,bo stwierdziła,że nie lubi babci Krysi(teściowa),bo nas nie odwiedza i nie kocha i do swojego syna na 40-tkę przyszła (jak zwykle!!!:szok::wściekła/y:) z pustą ręką.
Za chwilkę wybywam na urodzinową imprezkę mojej babci-dziś skończyła 89 lat.
 
Macie rację kobietki postaram się nie przejmować
Aga eh wiesz on ma trudny charakter
6mamo w cale się nie dziwie Twojej córci moja babcia ( mamy teściowa) też taka była i nie lubiłam jej ani nie jeździłam do niej
 
Martuś ja bym nie chciała,aby moja pisanina wyszła na wymądrzanie się,ale trudny charakter???Małżeństwo to nie moje,nie twoje tylko nasze,pasmo ciągłych kompromisów.A z tego co opisujesz to twój mąż nie zna tego pojęcia i ja wnioskuję,że widzi tylko czubek własnego nosa.Kochana Martuś jak twój m chciał mieć kobietę bez ryzyka utycia w ciąży czy bez ciąży,to mógł się ożenić z lalką Barbie.Nie znam Cię osobiście,ale na pewno jesteś wartościową kobietą i będziesz super mamusią i zasługujesz jak każdy z nas bez względu na płeć na bezwarunkową miłość i szacunek!!!
 
6mamo dzieci zawsze mówią to co myślą bez względu czy wypada tak powiedzieć czy nie :)



Święta racja kochana.
A powiem więcej,kiedyś Kamila podsłuchała moją rozmowę z m,ja tak skrytykowałam wychowawczynię mojego Szymka i powiedziałam,że z niej taki nauczyciel jak z koziej dupy trąba.A ona na drugi dzień odszukała na przerwie panią mojego syna i powiedziała co usłyszała.Trochę się potem paliłam ze wstydu u p.pedagog,bo mnie wezwała.

Przepraszam,że piszę post pod postem.
 
Zawisne dzis na haku jak maz wroci. zupki troche mi sie wylalo na kompa tam gdzie myszka i sie wylaczyl i nie dziala. Dzwonilam do meza na szczescie jest w pracy wiec nie krzyczal. Masakra. Chcialam wlaczyc starego kompa ale tez cos z nim bo nie dziala wiec pisze z telefonu.
 
Aguś, 6mamo dla mnie zawsze priorytetem była rodzina i gromadka dzieci, zawsze o tym marzyłam. Poznałam Leszka, winę ma tu też teściowa bo dużo mu pozwalała i za niego robiła ona to wie, brak ojca też do tego się przyczynił. Na początku mówił mi jaki jest ale jakoś to do mnie nie docierało. Ale teraz widzę. A dla mnie ważna też była miłość bo go kochałam i kocham, no i jestem typem osoby której bardzo szybko przechodzi złość i po 5 minutach jest dobrze...

moja chrześniaczka jak była mała to powiedziała gosi ( mojej siostrze) że jak babcia ( teściowa) przyjeżdza to po szafach grzebie - to była masakra
 
Ostatnia edycja:
reklama
Marta ja życzę Wam obojgu szczęścia i spokoju ducha.Twój mąż niewątpliwie też ma dobre strony,ale ....no właśnie ty jego znasz najlepiej,kochasz go i on ciebie.Tylko,że nietypowo swoją miłość okazuje,kochana ja jestem jedynaczką i mam oboje rodziców,ale ojciec no to już kiedyś sama wam na grupie napiszę.Jednak życie bym oddała z m i moje dzieci!!!
Martuś będzie dobrze,musi być,a ty najlepiej wiesz jak postępować.My tu jedynie możemy coś doradzić lub podzielić się swoim doświadczeniem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry