• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Nasze sprawy...

Gosiulek ja miałam tak że czekałam aż skończę 1szy trymestr i poszłam do dentysty rozwiercił mi zęba i wsadził lekarstwo ( wtedy mnie bolało jak cholera) po 2 tyg poszłam na następną wizytę i mi zaplombował go i na razie jest oki. Więc u mnie to troszkę inaczej było.
6mamo podziwiam mi by sie nie chciało do 4 tej czytać książki
 
reklama
Marta, dokładnie to są takie farbki, którymi maluje się bezpośrednio na szkle albo najpierw po folii i później odkleja i przykleja na szklanych powierzchniach (chociaż kombinowałam też na segregatorach, podkładkach plastikowych i chcę tak upiększyć mojego tableta). Zamieszczę jak wrócę po zakupach. Ale nie jest to jakaś sztuka wysokich lotów, po prostu szkoda mi wyrzucać ładnych słoików. Teraz szukam sposobu na cięcie butelek to będę wykorzystywać butelki po winie lub oliwie. Na prezent w sam raz (juz mamie dałam taki śliczny słiczek w kwiatki).
Gosiulek, mam nadzieję, że szybko zaleczysz ząbka, to jest zdecydowanie najgorszy z bóli (chociaż nie przeżyłam porodu, słyszałam, że on jest na szczycie możliwych bóli). Ja na szczęście znalazłam swojego dentystę, ale długo szukałam.
Szóstkowa Mamo, nie ma chyba związku, w którym nie dochodzi do kłótni. Ja ze swoim też czasem się kłócę, a ponieważ oboje bywamy uparci to czasem mieliśmy ciche dni, ale zawsze dobrze się kończy. Co do słoiczków, to mogę sprezentować, ale nie sprzedawać. Przepraszam, ale w życiu nie przyjełabym pieniedzy za coś takiego, słoiki i tak mam w domu, a to co wykorzystam z farbek to są groszowe sprawy. Nie zbiednieje od tego, poza tym tak jak wspomniałam to nie jest jakaś wielka sztuka. RObie to dla przyjemności:-)
Dobra, zmykam, bo M już marudzi. Odezwę się po zakupach. Buziaki
 
Ja nawet dzisiaj wracając z kościoła szukałąm tej dentystki bo czasami widzę ją jak wraca do domu z kościoła.Niestety nie ujrzały jej moje oczy.
Nie mogę się doczekac kiedy będzie po wszystkim.
Dla mnie nie jest nawet najgorszy ból ale to czekanie...Miaąłm już zapalenie miazgi,ropień.Bólu bardzo się nie boję....Tylko sam fakt że jestem w ciąży i to na początku. Gdyby to chociaż był IItrymestr. Jak na złość nie jest.
Przepraszam za marudzenie.Przecież i tak niczego nie zmnienię.

Dzoanko dla mnie najgorszy ból to głowy.Nienawidzę go.
 
Dzoanka, ja do prac artystycznych mam raczej 2 lewe ręce. Potrafię zrobić jakieś zaproszenia, rysunki bardziej techniczne, ale nie artystyczne:))) moja ciocia ozdabia butelki, słoiki i doniczki w jakiś inny sposób, za pomocą ładnej serwetki papierowej, którą wtapia w specjalną farbę. Ale nie wiem jak ona to robi.
Gosiu, marudź do woli, od tego tu jesteśmy:))))
 
Martuś jutro do niego zadzwonię...Chciałabym na początku sierpnia.
Powinnam też brać clexan ale on rozrzedza krew a tu u dentysty może być różnie.Eh
Musi mnie jutro przyjąć.....musi.

Ja lubię takie różne rzeczy...Dzoanko pochwal się swoimi dziełami.
 
Po prostu zrobię tak żeby było dobrze...jak najlepiej dla dziecka....
Ona (dentystka) nie mogła mieć dzieci. Adoptowała i zaraz po tym urodziła jeszcze dwoje swoich:tak: Jak miałą mi robić zdjęcie pytała czy jestem w ciąży.Powiedziałam że chyba nie choć staramy się. Przykryła mnie od stóp do samej szyi fartuchem.
Czytałąm że stres jest gorszy dla dziecka niż znieczulenie np.
Jej mąż jest dyrektorem szpitala.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry