reklama

Nasze sprawy...

mój m mówi " mamo " - "tato"

słuchajcie moi teściowie zorganizowali kolację po to by - uwaga ku...... ( to jest nie do wiary) by poprosić mnie oficjalnie bym mówiła do nich " mamo tato - było to kiedy byłam w 6 m-cu ciąży !!!!!
sama formuła : kolacja- oficjalna rozmowa - proszenie- łeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee to takie sztuczne, że wymiotuję jak sobie przypomnę !!!! i jak ja mam na "luzie" do nich mówić " mamo" tato" - nie wiem czy ten dzień kiedys nadejdzie

a m mówi im, że musze dojrzeć do tego - a sam wie jakich ma rodziców i nie naciska ...
 
reklama
bobo - przez rok mówiłam bezosobowo, Piotrka mama jęczała, więc mówię mamo. do jego ojca nadal bezosobowo, raz powiedziałam tato.

zmykam spać, bo jutro długi dzień w pracy.

scoti - trzymaj się kochana, olej ich
 
Bobo ja mówię '' mamo'',bo mój m tak mówi do moich rodziców,ale zdarza mi się powiedzieć do niej ''teściowo ty stary rowerze'',hihihi a ona myśli,że ja zawsze żartuję.Do teścia jak żył mówiłam po imieniu,bo sam sobie tego życzył.

Dziewuszki chiałam się nieskromnie pochwalić,że dziś z m kupiliśmy telewizor SONY,płaściutki jak deska 40 cali,hihihi tylko teraz musimy nieco meble pchnąć do przodu,bo inaczej nie wejdzie.A w sobotę byliśmy na grzybach( po raz któryś) w końcu coś nazbieraliśmy,a m w lesie zaatakował mnie jak zły wilk.
 
Bobo będę pamiętała,i nie omieszkam poprosić o udzieleniu informacji nt tv-dziękuję!

No i ja już się pożegnam bo mój mały Franca jeszcze nie śpi i cienkim piskiem na wysokich częstotliwościach prosi :''cikaj mamo aj pokej''(czytaj mamo harry potter)

Dobrej nocy LEJDIS!!!
 
6mamo ty to potrafisz humor poprawic dziekuje:-) postaram sie ich olac i spokojnie czekac na druga ksiezniczke, jak sie fo****a prosze bardzo:tak: na wlasne zyczenie ogranicza sobie kontakty z synem, wnuczkami i ta ich niedobra synowa:-p


Tesciowa zabila mnie jeszcze jednym tekstem dzisiaj. Cala podniecona mowi ze ona musi jechac do jakiegos marketu i sprawdzic czy juz maja mak, bo musi nam kupic. Ja z M miny lekko zdezorientowane a po jaka cholere nam mak???:confused: na co kobita tlumaczy no bo pamietasz jak robiles w zeszlym roku na swieta makowki to kupiles gotowa mase makowa i ci nie smakowala wiec ona nam kupi mak:-D No tak biedna zacofana Szkocja napewno nie maja w zadnym sklepie maku i trzeba synkowi kupic:tak: troche sie zdziwi jak na swieta M jednak nie zrobi makowek, bo ostatnio robil na probe a ze u nas sie takich rzeczy na wigilie nie je to prawie cale po swietach poszly do kosza, wiec nie ma sensu znowu robic. No ale mak trzeba kupic;-)
 
reklama
Witam się pierwsza, zaraz znowu lecimy na budowe, bo sezon się kończy i konczymy i my prace.
Czyżby wszystkie były jeszcze w 2-paku???? Aga jak tam?????
Marta i Scoti, wam to normalnie już chwilka została:) Ale to zleciało!!!!!!!!!!!
Widzę że tu temat "grubego kalibru":-) Ja do swoich teściów mówię "mamo i tato", i nie wyobrażam sobie inaczej. Aczkolwiek moim zdaniem powinno się mówić po imieniu i nie byłoby problemów.
Nasz ulubiony projektant mówił: "mamusiu mówi się do teściowej a mamo o mamy:-)" Przy moijej teściowej zapodał taki tekst. Ale on był jajcarz w dodatku z akcentem, bo nie Polak.
Ja gotuję już zupkę.
Miłego dzionka!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry