reklama

Nasze sprawy...

wiolka calkowicie sie z toba zgadzam..:-)
tez jestem zdania,ze wszystko w swoim czasie...a kazde dziecko jest inne...
najgorzej jak rodzic wychowuje dziecko z ksiazka albo porownuje swoje dziecko do innych dzieci :wściekła/y:
scoti po malu zaakceptowalam moja cukrzyce..wiem kiedy i od czego cukier rosnie...ale mam nadzieje,ze jak urodze to ona mnie opusci ;-)
oby Mayeczka zaklimatyzowala sie ;-)a jak jej zazdrosc ?? przechodzi troszke ??
 
reklama
Madlen dokładnie każde dziecko inne ale czasem tak jest że porównują u mnie teściowa jak mnie tylko widzi a ile mała wazy wasza bo u ewelinki (siostry m) waży tyle i tyle i wiecznie mi coś piepszy a co to ma do rzeczy wogole waga urodzeniowa i tak nie mówi czy dziecko będzie jadkiem czy nie jadkiem bo na to nie may wplywu:sorry: ale że w jednym tyg ciaży jesteśmy to co chwile porównuje:confused2: z dziećmi wiadomo każde inne i każde wszystko robi w swoim czasie;-) będę na kolacje wsuwać kanapki z dżemem tak mnie nabrało:-p ale mi ostatnio apetyt dopisuje:eek:
 
dziękuję kochane

madlen
ja czytam książki, gazety - nie wiem czy wychowuję dziecko wg nich ale jest tam wiele cennych porad. Mam koleżanki -Was ale mojej mamy i teściowej nie słucham bo 30 lat temu to inna bajka była...... wpuszczam jednym, wypuszczam drugim

poza tym do cholery chcę SAMA wychować moje dziecko, jeśli popełnię błędy to będą to moje błędy i już. koniec kropka!!!!
aaaaa i do serca biorę Wasze rady :*

wiolka do kanapek z dżemorem ciepłe kakao :)
 
Bietka kochana ja nie mam nic przeciwko czytaniu ksiazek...ale czasami jak taka jedna mamuska z druga wyczyta jakas madra rade to pozniej tak samo chce wychowywac swoje dziecko,a jednak kazde dziecko jest inne...hmmm nie wiem czy sie dobrze wyrazilam...
ja np.ksiazek nie czytalam,..jak z czyms nie bylam pewna to pytalam...,ale dzieci wychowywalam po swojemu...instynkt ,serce i rozum matki mi podpowiadal...i mysle,ze calkiem niezle mi to wychodzi :-D
 
Bietka kakao odpada bo kiedyś mialam po nim pół nocy masakryczną zgage więc nie dziekuje:-D ale coś mnie na dżem nabrało każda z nas wychowuje dziecko najlepiej jak umie i doklada do tego wszelkich starań a błedy każdy je popelnia jesteśmy tylko ludźmi:tak:gdzie nam reszta uciekla?:szok: Marta i scoti pewnie zajęte dzieciaczkami pisala któraś do Agi czy już wrócila do domu:sorry:
 
no i narobily mi ochoty na kakao:-p ciekawe czy jest jeszcze w szafce

madlen wydaje mi sie ze pomalu przyzwyczaja sie do nowego domownika, caly czas daje buziaki i glaszcze po glowce przeslodko to wyglada

Wasze pociechy tez plakaly przez pierwsze dni w przedszkolu? ja mialam takiego stresa ze wyslalam samego M zeby ja odprowadzil, przyjechalam tylko razem z nim ja odebrac.
 
oj brakuje, brakuje bobo- jak wróci to będzie Julia a nie BB :-(

scoti ja beczałam 2 miesiące - mama opowiadała że ona płakała razem ze mną ale do pracy iść musiała i musiała mnie zostawić, po 2 m-cach było OK
super że maja taka opiekuńcza
Ty lepiej odpuść kakao bo Lilly będzie miała jazdę ;-)

madlen, wiola dokładnie - wydaje mi się że mam instynkt i wiem co mojemu dziecka w danej chwili potrzeba... co mam robić... nie jestem alfą i omegą ale jestem mamą i co dziennie obserwuje malucha i staram się reagować na jego potrzeby - uczymy się oboje siebie nawzajem
 
reklama
U mnie Ewelinka,Michał i Kamilka troszkę płakali na początku.Ale już Szymek i Karol od początku byli zachwyceni przedszkolem.Jestem ciekawa jak we wrześniu na rozłąkę i pobyt w przedszkolu zareaguje Franciszek,będzie miał wtedy 3 latka i 5 mcy.Na wiosnę muszę się zabrać za jego odpieluchowywanie.Tak więc Bietka ty jesteś najnormalniejszą mamą na świecie tylko twoja teściowa jest nie teges!!!

A mój Karolek jakiś czas temu zaczął przejawiać niechęć do szkoły,tzn mówi że nie chce iść do szkoły i nie chce dorosnąć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry