reklama

Nasze sprawy...

Aga, nie mogę być chrzestną, bo z M nie mamy ślubu kościelnego i ksiądz z parafii brata nie zgadza się:-(
Marta, zaraz zrobię zdjęcie:tak:
Dziewczyny jakiś dół mnie ogarnął dzisiaj:-( Czytam o inseminacji i boję się, że to o kant d...y rozbić. Skuteczność metody to jedynie 5-25%:-(
 
reklama
Dzoanko u nas też tak jest ale doszłam do wniosku że jak mi nie ochrzczą w tym kościele to ochrzczę w innym. Moja przyjaciółka którą chcę za chrzestną nie ma ślubu kościelnego. A jeśli chodzi o inseminacje to nie wiem bo zupełnie nie jestem w temacie
 
Aga, ale oni mieszkają w małej miejscowości, gdzie proboszcz ma "dużą władzę", nie chcą, żeby później ludzie gadali. Dla mnie to nie ma znaczenia, bo wiadomo, że jakby się coś stało (tfu, tfu) to ja przejmę opiekę nad dziećmi.
 
Wpadam do was wieczornie. Muszę sobie kupić krople do oczu. Posiedzę trochę przy kompie i mam strasznie suche oczy aż mnie pieką. Jutro w końcu idziemy na 16.30 na hobbita z napisami. Nie cierpię filmów kinowych z dubbingiem.
Bobo, uważaj na witaminkę K, u nas Kubek miał wzdęcia po niej. I jak trzeba było dawać codziennie, to dawaliśmy co 2-3 dni. A co do ulewania, Kuba ulewał do 6mca, jak z fontanny. Pediatra mówił że to może być normalne
Aga, ale Kubuś ładnie przybiera!!!
Dzoanka, u nas z bycie chrzestnym jest tak samo, ślub kościelny itp. Natomiast z inseminacją, niestety moja koleżanka miała 3 takie zabiegi nieskuteczne. Ale szwagierka mojej siostry ciotecznej "zaskoczyła". Teraz spodziewają się 2 dzidziusia:-) Dzieciaczki będą rok po roku. Kochana musi być dobrze!!!
 
dzoanka nie martw się , wiem że łatwo powiedzieć.... ale będziemy się martwić jak nie wyjdzie OK ?
wiesz, że tutaj wszystkie zaciskamy mocno kciuki... :* a jak my zaciskamy kciuki, to musi być dobrze! Nie pożarł nas koniec świata- więc wszystko razem przetrwamy, pisz, żal się, wypłakuj... będziemy wspierać. Fajnie, że wszystko dzieje się tak szybko, badania, wyniczki i do dzieła :-)
och poleżałabym z Tobą po obżarstwie świątecznym :)))

bobo - Igor też ulewał i z tego względu nie poszliśmy na basen... :-( niestety... ale dopóki dziecko ulewa a przybiera na wadze jest OK. ja czasem zastanawiałam się ile on mógł zwrócić i dokarmiałam go... co jak można domyślić się skończyło się jeszcze większym ulewaniem. Chyba przez to ulewanie Igi nie lubił na brzuszku leżeć... Nie martw się kochana - tak jak napisały dziewczynki do 6 m-ca niemowlaczki mogą ulewać:-)
 
Ostatnia edycja:
dzoanka zdaję sobie sprawę z tego, że przerażające są te procenty 5-25 - i chyba sama bym fisiowała... ale pozytywne myślenie to połowa sukcesu. Popatrz ile pozytywnych rzeczy dookoła się wydarzyło, trafiłaś do super miejsca-kliniki, konkretnego lekarza... przez wiele miesięcy nic się nie działo a teraz ???? cały czas coś "ROBICIE" by mieć dzidziusia. Cudownie :-) każde wkłucie by pobrać krew ... przybliża Was do bycia rodzicami!

madlen masz klapsa od bietki za naśmiewanie się - widzisz aga mi ładnie odpowiedziała ;-)
a tak serio, jak nie mam weny na spacer, to wystawiam na balkon :))))

wiola studenci wyjechali i powietrze się poprawiło :) tylko co z tego jak wiało i lało dzisiaj, uciekałam szybciutko ze spaceru.... :crazy:

6 mamo jak Ewelina? rozmawiałyście ????
 
Ostatnia edycja:
Justi, ja też nie lubię polskiego dubbingu. A Hobbit ma wersję z dubbingiem? Myślałam, że tylko z napisami. Skuteczność zależy od jakości robaczków, im więcej tym lepiej. M faszeruję teraz witaminami i modlę się, żeby wyniki miał nie takie, bo wtedy łatwiej jest to skorygować. Jak wszystko jest ok to jest gorzej, bo nie ma co naprawiać:-(Taki paradoks.
Bietka, dzisiaj po prostu mam taki dzień, że chce mi się płakać. Nie wiem dlaczego, ale częściej mam optymistyczne wizje, że w końcu się uda. Napatrzyłam się dzisiaj na zdjęcia dzieciaczków w tej klinice w której się leczyliśmy i akurat była para, której sie udało i pokazywało zdjęcia swojego maleństwa. No i tak sobie myślałam czy nam będzie to dane. A na Wigilii oczywiście każdy nam życzył powiększenia rocznicy i trzeba było się uśmiechać, choć w sercu ściskało:-(
Gosiulek, w parafii moich Rodziców proboszcz powiedział, że chrzestny musi tylko posiadać prawo do przyjmowania sakramentów. Może to zabrzmi głupio, ale chyba mam do tego prawo mimo, że mam tylko ślub cywilny. Chyba, że jest inaczej. Dla mnie to dziwne, że dla kościoła/księdza ważny jest papierek oficjalny (ze ślubu kościelnego), a nie to jaki człowiek jest.
Dla mnie to i tak bez znaczenia, bo za bratanka i bratanice mogłabym oddać życie, bez względu na to czy byłabym chrzestną czy nie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Gosiulku doszły pieniążki???

To dlaczego w jednym koście3le ochrzczą a w drugim nie???

Dzoanko dokładnie, zaciskamy &&&&&&&&&&&&&&&& a będziemy się martwić jak się nie uda, na razie wierzymy że będzie dobrze:))

Bietka mnie Dominik tak ulewał strasznie ale do puki przybiera dziecko na wadze jest ok:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry