reklama

Nasze sprawy...

reklama
DZOANA wiem, są takie dni... :-(
7.jpg


aga no dokładnie póki przybiera na wadze jest OK, u nas ulewanie się skończyło ok 4 - 4,5 m-ca

anisiaj - chorowitku, jak tam ????

anaber żyjesz po świętach ?????
 
Ostatnia edycja:
Bietka, mój futrzak zamiast mnie pocieszać to leży i śpi. Mały niewdzięcznik:-p Pewnie obudzi się w niej instynkt jak wyjmę przysmak:sorry:
Aga, dzięki, z Wami to jest jakoś tak łatwiej:tak:
 
Jak to u tesciow ;)

Dziewczynki, bez urazy, ale ja nie rozumiem dyskusji. Idea podawania do chrztu jest taka,ze ten rodzic ma dbac o wychowanie w wierze i dawanie przykladu. To sakrament, a wiec kosciol ma prawo narzucac wymagania. Kulturowo ludzie przyjmuja chrzest, czasem nie znajac roli chrzestnego do konca. Dzoanka moze byc najlepsza ciotka swiata i to jest niezmienne. Ja wychodze jednak z zalozenia,ze jesli ktos zwraca sie do Boga po laske sakramentu, to nie na swoich zasadach, ale kosciola. Nie zrozumcie mnie zle, chodzi mi jedynie o zrozumienie religijnej roli chrzestnych, bo kulturowo jest inaczej, a tu nie trzeba byc chrzestnym,zeby byc najlepsza ciocia czy wujkiem.
 
anisiaj jesteś :) jak tam "ulubiona" bo jedyna teściowa :-D ???? dba o Ciebie ??? czy zasuwasz w kuchni ??? :-D

dzoana hehehehehehe otówrz szafkę gdzie są przysmaki, futrzak przybędzie :))))))))

napisałam Wam coś na g
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry