• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

dzień dobry

znowu potwornie boli mnie głowa, mnie nigdy głowa nie bolała, wiec nakarmię młodego i idziemy spać

Marta ale daje co Oli popalić, mój Kuba na szczęście śpi w nocy

Dzoanko ja jestem dokładnie tego samego zdania
 
reklama
AGa oj daje, ale powiem CI ze raz śpi raz nie a najśmieszniejsze jest to że w dzien w ogóle nie śpi więc ja nie wiem czy on nie potrzebuje więcej snu czy co, no bo nic mu nie jest
 
Marta, bo to wszystko zaczyna sie od rodzicow. Do kogo innego nalezy nakreslenie zasad. Moze jak juz chcesz dac pieniadze to wloz na jakas lokate,
przynajmniej beda pracowac. Najlepiej jak bedzie to lokata dlugoterminowa. Ciekawe po kim Oli jest takim skowronkiem, hehe;-)
Aga, mi sie wydaje, ze cisnienie niskie. Moze po kawie glowa przestanie bolec
Ja mam chwile spokoju w pracy
 
dzień dobry :)
no dzisiaj to pospałam bez kursów do kibelka :) staram się spac na lewym boku, tak jak każą lekarze, ale jak się przekręcam po nocy na plecy to przez kilka sekund mam taką gulę po lewej stronie, nie wiem co to? scoti pisała, że też tak miała, ale ja mam tak codziennie i trochę mnie to dziwi. fakt, że mam dziecko po lewej stronie (wiecie dlaczego pisałam Wam na g, ale gula jest na poł brzucha, a ono tak wielkie nie jest). muszę pogadac o tym z ginem za tydzień. biedny, mam do niego tyle pytań, że chyba policzy mi za dwie wizyty :)

dżoana - zgadzam się w 100%. kasę zwykle biorą rodzice, a dziecko warto, żeby miało pamiątkę. mój m jest chrzestnym u brata i 1,5 roku temu na chrzciny daliśmy złoty medalik z łańcuszkiem, chociaż oni przez mamę m przekazali, że chcą kasę. nie daliśmy kasy, bo wiemy, że biedni nie są, a dziecko będzie miało pamiątkę. teraz też śmiesznie wychodzi, bo ta ich córeczka ma pełno takich ogłupiających zabawek, co to grają, świecą itp, a od nas dostaje zawsze mądre i zwykle ma je w nosie (np. teraz dostała lalkę szmaciankę, no cudną, ale nawet na nią nie spojrzała). marzę sobie, że nasze dzieci będą miec takie zabawki z naszego dzieciństwa - klocki drewniane, szmacianki itp, a nie te grające idiotyzmy.

Marta - powiedz Oliemu, że ciotka mu pokaże jak wreszcie nie da mamie pospac ;) co do prezentu - moja mama jest chrzestną dziecka, ktore ma wszystko i też się biła z myślami - ostatecznie kupiła mu porządny kurs językowy na cd - kilka poziomów.

aga - mnie też boli głowa drugi dzień z rzędu, aż kawkę wypiłam, choc teraz mi słabo wchodzi. Aguś, przepraszam, ale przegapiłam dwa miesiące Kubusia. Ucałuj go od ciotki, baaaardzo mocno :)

a jak tam nasze chorowitki? gosia, wiolka, dzieci 6mamy, lepiej już?
 
Anisiaj, ja tak samo chcialabym wychowac swoje dziecko. Ale zdaje sobie sprawe, ze to bedzie bardzo trudne, bo latwiej jest posadzic dziecko przed tv, zeby miec swiety spokoj. Wiem, ze to czasem jest wyjscie z sytuacji i czasem bajka jest ok, ale nie tak, zeby dziecko siedzialo z nosem w ekranie caly dzien.
 
dżoanko pewnie, że czasem trzeba, ale jak widzę, że bratanica m ogląda bajkę za bajką, przez dwie godziny, to ja się nie dziwię, że lalka szmacianka nie przyciąga jej uwagi. poza tym rodzice sami sobie strzelają w plecy jak przy dziecku cały czas leci tv, ta mała to nawet reklamami jest bardziej zajęta niż zabawą.
 
witam,.

napiszę na g :)

anisiaj, dzoanka zgadzam się z Wami, tylko te grające idotyzmy to zazwyczaj są prezenty, od ludzi którzy myślą że te zabawki są fajne i pomagają dziecku! a mama z tatą ??? no nie wyrzucą ich, bo jak będą odwiedziny to wujek z ciocią zapytają a gdzie ich samochodzik :confused:

Igor dostał pieniądze i ma je schowane, nie wzięłam dla siebie ani złotówki, kupiliśmy nowik fotelik, bo do nosidełka się już nie mieścił oraz poszło na szczepienie na pneumokoki.

piję kawkę i życzę miłego dnia :*
 
ja będę bardzo nielubiana w rodzinie, bo zastrzegę sobie, że takich grajków nie chcemy, że wolę konia na biegunach albo miękki kocyk. już i tak mają mnie za dziwaczkę, bo nie pozwalam karmic psa resztkami ze stołu ;) moi rodzice mnie poprą, a rodzicom m zrobię prelekcję. taka jestem zołza ;)

bietka, Ty schowalaś, ale znam rodziców, którzy coś kupują sobie albo spłacają z tego jakieś raty
 
reklama
Witajcie

Dzoanko jestem starsznie wkurzona bo dopiero skonczyłam leczenie i przy tych zębach też coś robiła. Mam nawet wrażenie że to z jej winy.Bierze 150zł za wizytę. I pierdzieli się strasznie...A ja lubię raz dwa konkretnie i koniec a nie siedzenie godzinę na fotelu.Ta sobie śpiewa,gada przez telefon...:wściekła/y: A ze specjalistami tak jak z każdym innym...cieżko. Wczoraj podłubałam,wypłukałam szalwią i dzisiaj prawie nie ma. Czekam.Dopóki kaszlę to nie pójdę.

No właśnie słabo nam przechodzi...Cały czas kaszlemy.Jestem tym zmęczona,osłabiona strasznie.Nie chcę kolejnego antybiotyku.P.doktor mówiła że ten wirus bardzo osłabia organizm. Na jedzenie patrzeć nie mogę.

U nas ciśnienie jest 1003

Kurde już nie pierwszy raz o 8 telefon. Pierwszego nie odebrałam.Były tylko dwa sygnały ale drugi tak. Oczywiście zaproszenie na jakieś pokazy kulinarne. Podziękowałam i zapytałam czy nie za wcześnie na telefon.Odpowiedziała że to nie od niej zależy,że to jej praca. Kazałam usunąć nasz nr. Noż kurna kiedyś jeszcze wcześniej zadzwonili i nas pobudzili. :wściekła/y:

Miłego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry