Juz jestem. Odespalam glupiegi jasia i pozegnalam M ktory przyszedl w odwiedziny.
Badanie bylo o 13:-/ i bylo bardzo bolesne. Nie rodzilam wiec nie wiem jaki jest bol porodowy, ale jak na razie to dzisiejszy wygrywa pod wzgledem intensywnosci. W pewnym momencie mialam ochote kopnac lekarza w glowe, co pewnie bym zrobila gdybym miala sile uniesc noge. Lekarz inny niz ten co wczoraj widzialam, ale tez przystojny, wysoki i ciemnowlosy. Ale generalnie podczas badania mialam to w dupie. Chyba sie jeszcze uczyl, bo asystowal mu drugi lekarz, blondyn i brzydal

wynik to drozne jajowody i dwurozna macica. Jeszcze nie czytalam na ten temat, wiec nie wiem o co chodzi, ale brzmi strasznie. Lekarz powiedzial, ze to nie problem przy zachodzeniu w ciaze i ze duzo kobiet sie o tym dowiaduje podczas ciazy wlasnie.
A ja sie pochwale, ze na sobotnie odwiedziny Rodzicow robie beze z musem wisniowym, posypana wiorkami czekoladowymi

oczywiscie jesc tego nie bede

Justi, pocwiczylas za mnie?
Bobo, uwielbiam m&m's. Szczegolnie z orzeszkiem w srodku. Mniam:-)
Anisiaj, &&&&&& zacisniete byly nawet podczas badania. Czekam na wiesci