U mnie ok. Nerka, wątroba, woreczek, trzustka wszystko piękne i zdrowe, nie ma uzasadnienia dla bólu.
Dżoana - wiesz po mnie, że każda wada macicy jest ryzykowna, ale nie uniemożliwia ciąży. Ja też miałam podejrzenie dwurożnej, skończyło się na tym, co pisałam na g. Z forum wiem, że te dwie wady są podobne, grunt to dobry lekarz, czeste kontrole i dużoooo leżenia w ciąży, bo dziwne macice mogą (ale nie muszą!) dziwnie się zachowywac. Znam dziewczyny, które miały wcześniejsze porody, znam w terminie, znam przenoszone. Znam cc i naturalne (jak szyjka jest prawidłowa, to dwurożna nie jest wskazaniem do cc, moja już tak, ale jak np maluch ułoży sie pośladkowo, bo zabraknie miejsca, żeby się obrócił to cc). Moj gin mówi, że to ryzyko takie, jak w ciąży bliżniaczej, po prostu dziecko ma mniej miejsca, choc to jak potrafią się rozwijac macice zaskakuje ginów. Musisz trafic na dobrego lekarza i unikac straszenia na forum. Ja czytajac o swojej wadzie trafilam najpierw na takie straszne, ze ryczalam kilka dni. Teraz znalazlam fajne, gdzie dziewczyny maja wady, kilkoro dzieci, a częsc z nich dowiedziala się dopiero po porodzie.
Grunt, że znasz już konkret, to najważniejsze!
aaa i jeszcze coś, byłam kiedyś u prof od wad macicy, mówiła, że żadna nie utrudnia zajścia, ale utrudniają donoszenie. dużo leżenia, dobre leki, częste kontrole, wszystko się da. wada ta wynika z nieprawidłowego podziału komórek, sprawdź kiedyś nerki, bo za wadami macicy idą często wady w budowie/wielkości/ilości nerek - patrz ja