reklama

Nasze sprawy...

witam się i ja :)
tez jakos weny do pisania nie mam, wogóle weny to nie mam do niczego. Nic mi sie nie chce. Także zerkne do Was poźniej bo musze jechac kupić cos na obiad tylko co hmmmmmmm, moze jakąś zupke zrobie bo już tych mięs mam dość. kurcze ten zus mnie doprowadzi do grobu zadzwoniłam dzisiaj to przelew wyjdzie dopiero jutro kurcze , zwolnienie skonczyło mi się 6 maja a oni przelew robia 9 no kurde :wściekła/y:, tylko im zapłac 3 dni po terminie to zaraz dopierdzielą Ci takie odsetki,ze szok, a z zusem jak sie człowiek spoźni jeden dzien to poźniej nie chca chorobowego wypłacic!!!! jak to mi gra na nerwach.
 
reklama
Wiola, no taki urok ciąży, podobno śpiączka to norma. We Wrocławiu, pogoda super.
Anaber, oczywiście zusu nie interesuje, że masz rachunki do zapłacenia:wściekła/y: Ja juz tworze sobie poduszke powietrzna na wypadek spóźnionych przelewów (wiem, że to dużo za wcześnie, ale troche mi zejdzie zbieranie tej kasy, więc wolę zacząć wcześniej). Idę teraz na pocztę odebrać zwrot podatku, pewnie czeka mnie półgodzinne stanie w kolejce:wściekła/y: Jakby mnie długo nie było to do zgadania po 16, jak wszyscy w pracy sie ulotnią
 
Marta kurczę nie wiem z czego dzisiaj zdaje,pogubiłam się.
Dzoana ja już teraz pieję z dumy,że mam taką córkę,mam tylko nadzieję,że jej wybór okaże się trafny.
Anaber współczuję ci tej przeprawy z ZUS.Oni dla siebie i owszem,ale już od siebie to niekoniecznie:wściekła/y:.
A tak poza tym ,to niech twój m szykuje obiad,hihihi choćby miał to zrobić dzień wcześniej wieczorem,a co!!!
 
ja zmykam :/

szóstkowamamo
nie mam sumienia caly dzien zapierdziela, wymienia opony przychodzi do domu to kręgosłup cały go boli więc serce by mi pękło jak bym miała go jeszcze do garów zagonić i tak mi dużo pomaga przy Igorze nic nie robię wszystko on, a wie ,ze jak nie mam ochoty robić obiadu to bedzie pizza zamówiona także nie mam źle tylko brakuje mi pomysłów weny do gotowania.

Dzoana no to teraz trzymaj kciuki za mnie bo ja ide wysłac paczkę :-)
 
hej:-)

mi juz tesciowa od rana cisnienie podnosi:wściekła/y: co pare tygodni zawsze musi gadac cos o tym, ze jak to oni by chcieli w przyszlym roku Maje na cale wakacje wziasc do polski, i akurat dzisiaj znowu o tym pisze na skypie, a ja za bardzo chetna na takie wyjazdy dziecka samemu nie jestem i najchetniej nie poscilabym 3 latniego dziecka do nich ale widze ze nie przestanie mi dupy truc dopoki sie nie zgodze......
 
Scoti, kurcze, ja też raczej nie dałabym na tak małego dziecka na tak długo tak daleko. Rozumiem na weekend, ale jednak całe wakacje to szmat czasu. Nie wiadomo jak Mya na to by zareagowała. Może wytłumacz to teściowej? Powiedz, że jak wnuczka będzie większa to sama zdecyduje czy chce jechać, a dopóki jest mała to nie będzie nigdzie wyjeżdzać na tak dlugo.
Ja juz powoli się szykuje do pracy. Do zgadania później:-)
 
reklama
dzoana nie znasz mojej tesciowej:-D cudem udalo mi sie uniknac wyjazdu Mayi w te wakacje bo sama zobaczyla ze mala nawet do moich rodzicow na noc bez nas nie chce isc i jest ryk na cale inverness jak ma wsiasc do ich auta bez mamy, no ale oczywiscie pozniej zaczely sie teksty ze w tym roku napewno nie, ale ma nadzieje ze w przyszlym roku mala sie zmieni i chociaz na 2-3 tygodnie do nich poleci i co kilka tygodni od poczatku zaczyna walkowac temat i jako powod podaje ze sobie odpoczniemy hehe w dupie mam taki odpoczynek samo zamartwianie sie i tesknota:-(:-(:-( jak mala pojdzie do szkoly a ja do pracy na pelny etat to nie ma sprawy moze do dziadkow jezdzic na wakacje ale teraz ciezko mi nawet sluchac o tym ze moglabym jej nie widziec nawet kilka dni.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry