• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
joweg to naturalne,że każda z nas troszkę na początku się stresuje.Ale później po implantacji fasolki tam gdzie trzeba,no i czasami przy pomocy tabsów typu lutka,duphaston itp.,tylko się cieszyć i nie przemęczać.
Trzymam kciuki za ciebie i za wszystkie staraczki i te mamusie,które już mają lokatora:tak::-)!
 
co ma byc to bedzie , w sumie to nie wiadomo czy dostane 3 zarodki bo nei wiadomo czy sie wszytskie rozmroza ale bede szczesliwa jak bede miec jedna zdrowa dzidzie ktora zechce ze mna zostac :)
 
Aaaaaa, rozumiem. Nie wchodzę na tamte wątki, ani na "zaczynamy" ani na "obecne...". Pamiętam, że jak tam weszłam w pt to później źle się czułam. Odwracaja kota ogonem i nie są szczere, więc po co się tym stresować. My wiemy jak było, może nie jesteśmy nieskazitelne i mnie poniosły nerwy, ale to co pisały to nie była do końca prawda, więc.,.. Teraz tutaj jest super, więc cieszę się, że wyszło jak wyszło. Każdy jest tam gdzie mu dobrze:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry