Marta w zasadzie nic wielkiego się nie stało,no m mi pokrzyżował moje plany z wyjazdem do Poznania.Powiedział,że i tak pojedzie na ryby i że ja jak chcę jechać do Poznania to mam brać Szymona i jechać.Powiedział nawet,że opiekę do reszty dzieci załatwi,wrr samolub jeden!
Tylko ja sama z Szymonem w Poznaniu będę się poruszać jak słoń w składzie porcelany,zero orientacji,nigdzie i niczego nie znajdę,nawet zwykłej knajpy by coś przekąsić.
A ciebie tak głupio by mi było ponownie nawiedzać,czułabym się chyba niezręcznie!
Elu tylko bez przesady,jeśli już to wystarczy jedna rzecz!

Moje dzieciaki,tzn Szymon,Karol i Franek w zasadzie od urodzenia byli na Bebilonie Pepti,więc wprowadzanie innych pokarmów miałam później niż standardowo .Dodatkowo Karol i Franuś kiedy już mogli jeść coś innego i zaczęłam wprowadzać stałe pokarmy,tzn kawałeczki w zupce,parówka,bułka itp to mieli odruch wymiotny i chciał nie chciał miksowałam prawie wszystko na papkę prawie do 2,5 roku życia.