D
Dzoana.a
Gość
Marta, ja to dzikuska jestem i trudno mi się odnaleźć w obcym towarzystwie, a do tego nie będę mogła pić, bo będę w następnym cyklu akurat w fazie lutealnej
No zobaczymy jak będzie, może nie będzie tak źle.
Bietka, czyli rosól to taka niedzielna zupa (u mojego M też tak jest). U mnie w domu rodzinnym to nie było takiej tradycji. Nawet na naszym weselu sprzeciwiłam się tradycyjnemu rosołowi z makaronem i była zupa krem z borowików, mniam mniam:-) W obu sukienkach się dobrze czuję i dlatego mam taki dylemat, ale coraz bardziej się przekonuję do krótkiej wersji. Chociaż jest ona dośc krótka i będę musiała uważać czy za bardzo się nie podnosi do góry, odsłaniając bieliznę
M zapodał jakiś film, odezwę się z rana. Buziaki i wielkie dzięki za rady i opinię. Jestem bardzo wdzięczna, buziole i spokojnych słów
No zobaczymy jak będzie, może nie będzie tak źle.Bietka, czyli rosól to taka niedzielna zupa (u mojego M też tak jest). U mnie w domu rodzinnym to nie było takiej tradycji. Nawet na naszym weselu sprzeciwiłam się tradycyjnemu rosołowi z makaronem i była zupa krem z borowików, mniam mniam:-) W obu sukienkach się dobrze czuję i dlatego mam taki dylemat, ale coraz bardziej się przekonuję do krótkiej wersji. Chociaż jest ona dośc krótka i będę musiała uważać czy za bardzo się nie podnosi do góry, odsłaniając bieliznę

M zapodał jakiś film, odezwę się z rana. Buziaki i wielkie dzięki za rady i opinię. Jestem bardzo wdzięczna, buziole i spokojnych słów
Ostatnio edytowane przez moderatora:
