Hej, piszę tak na chwilę na dzień dobry. W najbliższych dniach będzie mnie bardzo mało. Dzisiaj weszłam, żeby życzyć
Joweg powodzenia. Trzymam kciuki za jej maleństwa, żeby się ładnie podzieliły i przyjęły w brzuszku, bo tam im będzie najlepiej. Najmocniej będę kciuki trzymać o 10.30.
A jutro za
Anaber, co by jej się język nie poplatał, tylko, żeby ustny egzamin zdała na 5+.
Bobo, kalafior na pewno smaczny, masz kochanego męża, że Ci poszedł o 22 do sklepu po kalafiora

I masz ładniutki brzuszek i już niedługo wizyta, znowu zobaczysz swoją kruszynkę.
Miłego dnia, nie martwcie się o mnie. Po prostu musze pewne sprawy sobie poukładać, w tej chwili odpuszczam starania. Ta cała sytuacja z fałszywym testem strasznie mnie przybiła i po prostu nie jestem w stanie teraz czytać o brzuszkach i ciążach. Przepraszam i nie miejcie mi tego za złe, Wam wszystkim życzę szczęścia i samego dobrego samopoczucia. Wrócę jak się lepiej poczuję psychicznie.
Buziole