reklama

Nasze sprawy...

reklama
gosiulek no biedni, ale mają siłę krzyczeć mi w nocy pod oknem :angry:

bobo czereśnie - mniam, mniam !!!! już nie mogę się doczekać kiedy zacznę je jeść tonami :)
 
Bietka ja ci współczuję kochana,a ja bym temu gnojowi na paszczę napluła.
A mnie dziś m znowu ciśnienie podniósł.Ja poszłam na zebranie do szkoły dzieciaków,a po powrocie zastaję mojego 6 -latka przy kompie,mimo zakazu ,bo mogą tylko w łikendy.A m złamał postanowienie,olał mój autorytet bo chciał mieć święty spokój i pozwolił.Cholera to już koniec naszego małżeństwa,tym bardziej,że to nie pierwszy raz.
Jest mi źle,ale gada wykurzę nie mam już do niego za grosz zaufania!!!:wściekła/y::szok:
 
6 mamo przykro mi z powodu twojego m. Wiem, że faceci tak mają, że idą po najmniejszej linii oporu - chciał mieć spokój, to pozwolił mu włączyć kompa. Pogadaj z nim, niech nie podważa Twoich słów... i niech trzyma się wcześniej ustalonych zasad...
 
Bietka jem kaszkę maną zrobiłam sobie i cholera wsypuję do mleka - tak mi się opakowanie przekręciło i wsypałam prawie pół torebki i jem teraz taką sztywną :no:
6mamo bardzo Ci współczuję, może uda się jeszcze załagodzić sprawę co?
 
Bietka właśnie mamy awanturę,bo on uważa nic się nie stało,że wpuścił tylko dziecko na kompa,i żadnego autorytetu nie podważał,zarzuca mi,że bez awantury żyć nie mogę.
Ja już mam dość takiego życia.

Dziewczynki jak dobrze,że Wy jesteście-DZIĘKUJĘ!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry