dzień dobry :-)
ja jakoś przeżyłam wczorajszy nalot gości... tylko pies się bał wrzasku jak Polska strzeliła gola

wielkiego bałaganu nie ma, zaraz się ogarnę jakoś. Jem śniadanko...
Boję się dzisiejszej wizyty... boję się, co tam zobaczy... nie wiem czy powie, że już , czy powie, że do porodu daleko ... ehhh aż w nocy spać nie mogłam ...
wiolka u mnie też brzydko - patrzę tylko czy nie pada. Kochana Ty się tak nie przemęczaj, cały dom na kolanach posprzątać ???

a teściową omijaj szerokim łukiem, niech Cię nie wkurza !!!!! Wiem, że one ( teściowe) grają na nerwach najbardziej....
marta kiedy idziesz robić glukozę ???? współczuję, nie jest to zbyt przyjemne do wypicia... ja nie wciskałam cytryny i przeżyłam, ale miałam 50 g. Chciałabym Ci napisać, że jest to badanie bardzo obciążające i u mnie w krak żadne laboratorium nie zrobi tego badania bez skierowania od lekarza - prywatne laboratoria oczekują od prywatnych lekarzy karteczki z pieczątką i podpisem. Oczywiście nie sprawdziłam dokładnie wszystkich w mieście, ale dzwoniłam do 4. Nie chciało mi się jechać do gina, więc szybko złapałam jakiegoś internistę i musiałam prosić o skierowanie. Oczywiście gin dał mi karteczkę, ale jej nie wzięłam jak pojechałam z glukozą i pani mówi, że muszę się wrócić do domu, albo załatwić skierowanie - więc dorwałam lekarza w ośrodku i załatwiłam :-) u mnie glukoza kosztuje 12 zł
bobo a Ty śpisz ????
a gdzie reszta ????? świętowała wczoraj remis Polski ???

)))