reklama

Nasze sprawy...

reklama
Ja poszlam na zakupy też dziś nie mam weny ale coś trzeba robić niestety wchodze i kogo tu widze naszą kochaną Dzoanke witaj w końcu spowrotem jak sie czujesz?wszystko ok?My też za tobą tęsknilyśmy bardzo opowiadaj co sie u ciebie działo:-) Bietka odpocznij sobie jak dojdziesz do siebie to zaglądnij do nas:-)
 
Dzoanko WITAJ!!!Jak miło,że jesteś z powrotem!!!My też tęskniłyśmy!!!:-):tak:

Właśnie opowiadaj co u ciebie,jak zdrówko,samopoczucie itd!

Bietka zapierniczasz jak mały motorek.Ja to dziś mam lenia do sprzątania,a ty kochanieńka poodpoczywaj,sprzątanie nie zając nie ucieknie!!!

Ja wstawiłam właśnie serniczek do piekarnika,piekę go dla mojej babuni na jutrzejsze imieniny.Babcia ma na imię Janina,a za niecały miesiąc skończy 89 lat.:tak:
 
Ostatnia edycja:
ja też jestem, posprzątałam już i obiad postawiłam, potem muszę zejść z Oli żeby widziała jak pani młoda będzie wychodzić
Dzoana witaj my za tobą też tęskniłyśmy:))))
6 mamo moja teściowa też Janina dziś robi imieniny i nas zaprosiła ale oczywiście nie idziemy
Madlen ja mam często lenia takiego że szok
Wiola co dobrego gotujesz???????
Marta miłego dnia u mamy
Bietka odpoczywaj kochana
Justi witaj
 
Ostatnia edycja:
Ja w trakcie odpoczynku pije kawke i jem ciasteczko wiec zagladam.

Dzoana witaj kochana fajnie,ze juz jestes z nami :-)

Ktora to kopa chciała :-) to ja sprzedaje hehehe ja juz pranie powiesilam,poukladalam ciuszki, i jestem w trakcie mycia okna :-) ale mysla ze mam takiego powera bo nie mam kompa, wiec co mi pozostalo jak nie sprzatac

Dziewczynki przepraszam za bledy ale tu w tel. Sa tak male literki ze nie trafiam na nie ;-)
 
No dziekuje Kochane:-) U mnie wsyzstko ok, jakoś leci powoli. Czuję sie dobrze:-) Odpuściłam starania, jakos tak pogodzona jestem z tym, że nic nie wyszlo:-) Było kiepsko, ale jakoś sie wykaraskałam. Na początku ciężko mi było nie wchodzic rano na BB, ale później zaczęłam sobie mówić, że tak będzie lepiej, bo za bardzo sie nakręcałam, a później był straszny kanał. Mam nadzieje, że nie macie mi tego za złe:zawstydzona/y: Najgorsze z tego wszystkiego było to, że przez starania żyłam ciągle w stresie: czy rano tempka wzrośnie czy nie, czy owulacja będzie czy nie, miałam wrażenie, że moje myslenie zawęziło się tylko "ciąża, ciąża, ciąża" i nic poza tym. No i te doliny jak @ przyszla, wahania nastroju. Nawet teraz przed @ czułam sie inaczej, po prostu czekałam na @, miałam oczywiście PMS (drażliwośc i takie duperele), ale to nie była taka dolina jak wcześniej.
No i czekam na urlop i modlę sie, żeby było ładnie na początku lipca, bo wtedy wyjedziemy nad morze. Czekam i juz nie moge sie doczekać, cieszę sie na ten wyjazd jak dziecko:-D
No i myślimy, żeby przygarnąć jakiegoś psiaka ze schronu, chociaż rodzice, brat i kumpela wybijaja mi ten pomysł z głowy:no: Bo mamy kota, bo przecież co jak bedzie dziecko ( a jak nie bedzie?), bo małe mieszkanie. A ja jestem zdecydowana, że chciałabym kumpele dla Kici i kogos kto mnie wyciągnie na spacer:-D
 
reklama
Dzianko wiec zapraszam na kawke jak bedziesz nad morzem:-) a gdzie chcecie jechac. Hmmmm na poczatku lipca mowisz to moze moj Borys juz bedzie :) tak czy siak serdecznie zapraszam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry