• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

dziewczynki piore to jescze raz pozniej wloze do tego domestosu i zobaczymy. koszulki i tak sie nie nadaja wiec bardziej ich nie zepsuje tyle szkoda ze sa to nowe ladne koszulki :((((
 
reklama
cześć :)

wróciłam. trochę odpoczęłam, trochę dołowałam, generalnie staram się żyć dalej. Zdecydowaliśmy z M, że nasz Aniołek będzie Gabrysią lub Gabrysiem. Kupiliśmy sobie pięknego anioła, zamieszka z nami w sypialni.

Teraz poproszę o streszczenie co u Was, bo te 420 stron to jakaś przesada ;)
 
gosilek cieply ocet z domestosem razem. tak wyczytalam na necie ze jest skuteczne.
anisiaj ciesze sie ze wrocilas :) u nas jak zwykle ploteczki ploteczki hihi :) madlen byla u gina i dzidzi ladnie sie rozwija poza tym zadnych wizyt nie bylo i wszystko jest dobrze :)
 
gosiulku - w żadnym, to chyba najlepsze słowo. Doświadczam chwil szczęścia i radości, ale są rzadkie i myśli często krążą wokół pytania "dlaczego?" Teraz już na nic nie czekam, nic się nie wydarzy, marazm i kliniczne objawy obniżenia nastroju...

anioła pokażę jak zawiśnie, fotek nie mam żadnych, ma tylko M i mój pies, bo ja byłam nie w sosie (no może ze 2 się znajdą, ale to jutro, bo dopiero weszliśmy i padam na pysk)
 
dziewczyny ratunku!!!!!!!
zrobilam pranie i nie wiem jakim sposobem ale po wyciagnieciu koszulki meza nowe raz noszone sa rozowe :szok: pofarbowalo wszystko :( jestem zalamana. piore jeszcze raz :angry:
znacie sposoby na to zeby znow byly biale?????
ale jestem zla na siebie szok :((((((
znalazlam ze nalezy zrobic ocet z domestosem taka miksture i namoczyc i powinno zejsc. ponoc skuteczne. czekam az znow sie wypierze i wyprouje to. gorzej juz byc nie moze :((((((( jestem wsciekla
namocz w gorącej wodzie z wanishem i wypierz ponownie .. u mnie pomogło :)
gosiulku - w żadnym, to chyba najlepsze słowo. Doświadczam chwil szczęścia i radości, ale są rzadkie i myśli często krążą wokół pytania "dlaczego?" Teraz już na nic nie czekam, nic się nie wydarzy, marazm i kliniczne objawy obniżenia nastroju...

anioła pokażę jak zawiśnie, fotek nie mam żadnych, ma tylko M i mój pies, bo ja byłam nie w sosie (no może ze 2 się znajdą, ale to jutro, bo dopiero weszliśmy i padam na pysk)
dobrze ze wróciłaś :)
 
Anisiaj jestem świadkiem wielu cudów.Uwierz że i Ty będziesz się cieszyć swoim dzieciaczkiem.
Na innym forum dałam dziewczynie nr tel.do księdza który ma dar ogromny dar.Za jego wstawienniectwem dzieją się cuda...
Wspominałam o nim w blogu.
Dziewczyna wróciła ze spokojem w sercu.Lepiej się czuje psychicznie i fizycznie.Dodam ze jest w ciąży a wcześniesze dzieciątko zmarło.
On mieszka w Konstancinie.
Piszę o tym bo tak mi przyszło na myśl. Zupełnie nie zobowiązująco.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry