reklama

Nasze styczniowe brzusie

Juhuuuuu! spadający bombel na choryzoncie


  • Wszystkich głosujących
    6
Pod koniec zawsze jest ciezej,ale przeciez juz niedlugo.
Ja narazie nie puchne w sensie nog i rak,bo brzusio jak najbardziej,a do tego coraz bardziej niezdarna jestem,a na mikolaja sie nie nadaje bo za duzo ruchu robie :-[.
Chcielismy podrzucic bratu i szwagrowi prezenciki w nocy,wiec jak w nocy szlam siusiu to weszlam do ich pokoju no i plama na calego potknelam sie i oczywiscie walnelam prezentem o lampke i szwagra nie dosc ze obudzilam to jeszcze przestraszylam,mi nic nie bylo,tylko smiechu nie moglam powstrzymac. ;D ;D ;D
Na drugi dzien smiali sie z grubej mikolajowej. :D
 
reklama
Lwica mikołajkowa, no to miałaś przygodę :) Nieźle się ubawiłam czytając o twoich przeżyciach ;D ;D ;D

Nausea, mój chłopczyk jest duży i gin mówi, że to może być po części przez duphaston i kaprogest, które brałam wcześniej, ale nie przez fenoterol. Ale mówi, że to nic niepokojącego, taki jest i koniec, trochę mi ciężej, ale ważne, że prawidłowo się rozwija. Mam koleżanki, które brały fenoterol bardzo długo i urodziły zdrowe dzieciaczki, jedne większe, drugie mniejsze, wszytkie rodziły w 36-37 tygodniu i wszystko jest ok. Aha! gin mi powiedział, że zazwyczaj chłopcy są więksi od dziewczynek.

Pozdrawiam!!!!
 
KASIA ja tez pewnie urodzę po 36:)
Na razie chyba mnie przeziębienie łapie!!!
dziś mąż zrobił mi prezent -przyniósł torbę podróżną.którą sobie upatrzyłam w necie....z katalogu BP, bidulek-znów rozdrapałam Jego punkty,ale torba jest boska, zaraz ją spakuje do szpitala.Już mi ise nawet iśc chce:)
pozdrawiam
 
reklama
My też kupiliśmy latem, bo żadnej nie mieliśmy- przydała się na wyjazd i kupowaliśmy ją też z myślą o szpitalu :)
Ale narazie leży i czeka w pawlaczu hihi i niech jeszcze poleży sobie :) Nie śpieszy nam się ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry