reklama

Nasze USG

reklama
Ja mam usg jutro i strasznie juz sie denerwuje. Pewnie nawet nie zasne z tego wszystkiego. Mam wielka nadzieje,ze wszystko jest w porzadku ale wiecie jak to jest. Jak sie raz przezylo poronienie to potem ciagle jest niepokoj i zyje sie od badania do badania.
 
Hurrrraaaa!!! Wrocilam wlasnie z usg. Mam 2 zdjecia,zaraz postaram sie je wkleic,jesli mi sie nie uda,to po poludniu jak moj Robus wroci z pracy zrobi to za mnie. Moja dzidzia ma 45mm. Nie udalo sie niestety sprawdzic przeziernosci karkowej,bo bardzo sie wiercila. Ale poza tym wszystko ok. Okropnie sie balam i jak sie rozbieralam w gabinecie to az rece mi sie trzesly. UFF jak dobrze ,ze jest w porzadku. Cieplutko Was pozdrawiam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry