reklama

nasze zakupy

reklama
A powiedzcie mi- po co kupujecie az dwa rozki? Ja zaplanowalam jeden i jakos nie widze potrzeby dwoch, ale moze sie myle... Podpowiedzcie :-)
.

ja kupiłam 2 jak dzidzia osiusia, z żeby mieć na zmianę, niby można odrazu uprać i może zdąży wyschnąć, chociaż nawet zimą nie wiem czy w kilka godz wychnie a po 2 nie chce pralki uruchamiać jak będzie tylko np becik i jakieś mały ciuszek bo w końcu pralkę zespuje;-)
 
A powiedzcie mi- po co kupujecie az dwa rozki? Ja zaplanowalam jeden i jakos nie widze potrzeby dwoch, ale moze sie myle... Podpowiedzcie :-)
Alka-SWIETNY TEN WOZEK- dla mnie rewelacja!!! Tez bym taki kupila, ale troche drogi - mysle o takim do 1500zl.
mi bratowa powiedziała, że jeden rożek dostanę od niej, bo muszę mieć dwa w razie osiusiania, albo ulania się maluszkowi :) drugi chcę kupić nowiuteńki :)

a co do ceny wózka - w hurtownii u nas od kosztuje 1635zł cały zestaw (z parasolką, folią, moskitierą, torbą i śpiworkiem na zimę), ale bez fotelika .... 1945zł kosztuje z ich fotelikiem, ale ja go nie kupuję, gdyż poza homologacją nie ma żadnych atestów... więc wybieram wersję za 1635 + 100zł za adaptery do maxi cosi, i dokupię osobno fotelik maxi cosi :)

a swoją drogą dziewczyny powiedzcie jak to jest ze śpiworkiem do wózka na zimę?? Kupować go czy nie?? Bo ja się zastanawiam czy jak dzidziuś będzie w grubym kombinezonie, pod grubym kocem to czy jeszcze go wkładać w ten gruby śpiworek do wózka???
 
Ja chyba nie będę używać śpiworka, zależy jak małą ubiorę. Będę się kierować wskazówką NIE PRZEGRZEWAĆ:)
Choć jakby babcia to zobaczyła moja to by się przeraziła.

Nie mam jeszcze tego doświadczenia posiadania dziecka, ale wszędzie czytam, żeby dziecka nie przegrzewać, żeby ubierać o jedną warstwę cieplej jak siebie. Ale wydaje mi się, że ta warstwa nie musi być wcale śpiworem. Fakt, że w czasie spaceru to ja się ruszam a ona sobie leży królewna. Ale Ja np nie lubię gorąca, nie lubię się pocić. W metrze jak jadę w zimie to zawsze się rozbieram, bo jest nie do wytrzymania.
I chyba tak będę myślećo małej - że źle jej będzie jak będzie jej gorąco i się będzie pocić.

Śpiworka będę używać jak będzie srogi mróz, albo jak małą inaczej ubiorę jak w kombinezon.
 
ja dostałam śpiworek do wózka od teściowej... i się tak zastanawiam od dłuższego czasu jak teraz będę ubierać małego na spacery.. bo właśnie body+śpiochy+kombinezon+śpiworek to wydaje mi się że dzieciaczka przegrzeje.. a może tak nie zakładać mu kombinezonika tylko od razu w śpiworek wsadzić. Co Wy na to? bo ja nie mam zielonego pojęcia :|
 
Fazer, no właśnie to zależy jak małą ubiorę. Jak wystroję ją na jakieś balety to w śpiworek wsadzę. Jak w dresy na spacer to wystarczy mi kombinezon plus może kocyk... Nie wiem, zależy od pogody :)
 
Długo używałam dolnej części śpiworka do wózka pod pupę dziecka w spacerówce, bo miała dziurki na pasy, a małemu od dołu nie ciągnęło, kocyk ciągle się podwijał przez szelki właśnie. A jak wkładałam w cały śpiworek to ubierałam cieńszy kombinezon - welurowy z cieńszym ociepleniem, właśnie go wyciągnęłam z kartonu. Nic już nie kupuję z ubranek, zapomniałam, że mam tak dużo ubranek po chłopcach, a jeszcze mam dostać od bratowej po jej córeczce.
 
u mojej kuzynki śpiworek świetnie się sprawdzał, mała się w grudniu urodziła i od początku przez te zimowe miesiące w śpiworku była wożona, aż się mróz skończył ;) teraz na tą zimę tez będzie go wykorzystywać dzięki temu że można doczepić tą dodatkową część na nóżki plus fajne z niego ubranko na sanki ;)
 
reklama
Gośka- masz rację ta dodatkowa warstwa to ma być np. bluzeczka albo cienki sweterek a nie kołdra. śpiwór itd:-) Śpiworek jest bardzo wygodny w użyciu ale taki dobrej jakości jest drogi a w takim tanim dziecko się poci. Z Szymkiem daliśmy radę przetrwać całą zimę bez śpiworka to ten maluch da radę. Mięliśmy kombinezon+ kocyk. Dla drgiego też upuję cieplutki koc - żeby każdy miał swój

Nicegirl -
też mam dziecko, które było uczulone "na wszystko" pocieszę cię, że jak skończył 1.5 roku to zaczął z tego wychodzić. Teraz zostały nam tylko zakazane jajka, winogrona i kakao (widzę z obserwacji a nie z testów). Tylko to powolne wprowadzanie pokarmów było straszne ale warto trzymać dietę bo efekty są!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry