reklama

Nauka nocnikowania

teraz już zupełnie mogę pochwalić moje dziecko:tak:
poważną przygodę z nocnikowaniem zaczęliśmy w poniedziałek, dzisiaj jest sobota, a efekt jest taki: Alka sama się wysadza (siku i kupę), albo woła "ała" ew. "sisi" z pokazywaniem, jest bardzo dumna z siebie jak naleje do nocnika:-p i w zasadzie zakładam pieluchę na noc (często rano jest sucha) i na drzemkę, reszta czasu w majtach:-) doszłam do wniosku, że jedną paczkę majtkowych pieluch jeszcze kupię, łatwiej jej będzie "w gościach" takie coś ściągnąć:-) czyli nie ma porównania do nauki Wojtka, bo ten do 4 roku spał w pampkach:-p
 
reklama
Bedytka - gratulacje dla Alutki! :-):-) Alez u Was ekspresowo poszlo:tak:

Pszczola coraz czesciej wali kupsko do nocnika, ale li i jedynie kiedy moze ogladac w tym samym czasie Clifforda na dvd:baffled: Nie wiedzialam, ze ta bajka dziala defekacyjnie:confused::-D
 
u nas chyba wlasnie nie jest dobra pora, nowy braciszek itd. mimo tego staram sie mala sadzac jak najczesciej mi na warunki pozwalaja..^po domu lata w majtach lub spodenkach bez pieluchy, kurde kazdy kat mam olany i oznakowany, dzisiaj kupsko wylecialo jej nogawka i przyniosla mi ja w rece :no::no::no::wściekła/y:choc zdazaja sie i szczesliwe chwile kiedy zdazy usiasc na nocniku wtedy wszyscy bijemy brawo i calujemy i wtedy jest z siebie bardzo happy...bedziemy probowac dalej nie ma wyjscia
 
Bedytko, ogromne gratulacje! U was to widze istny super express ;-):-D:-)

Dominique, hahah, z tym Cliffordem to mnie 'zabilas' :-D:laugh2::-D Moze i my sprobujemy ;-):-D

Siluniu, u mnie w domu tez wszystko poobsikiwane :baffled: Na szczescie siczki naszych dzieciaczkow sa bezzapachowe (przynajmniej w naszym przypadku :-p), wiec jeszcze nie mam zapachu toi-toi'a w domu :-D;-):-D

U mnie tez nauka nocnikowania nie idzie tak jak powinna :baffled: Tylko wieczorami ja wysadzam, bo w ciagu dnia jak pracuje to jest caly czas z moja mama na spacerze, wiec w pampku, a jak ja mam wolne to albo spacer albo ogrod, gdzie lata bez pieluchy i szcza na trawe :baffled::-p Potrafi powiedziec 'si si' albo 'blee' (na kupe), ale to po fakcie :baffled: Kurcze nie wiem, mam tylko nadzieje, ze nie bedziemy musialy uzywac pieluch do 5 roku zycia! :no::-p
 
U nas tez bosko - mala coraz mniej czasu spedza w pieluchach, ciagle wola sisiu albo bebe no i daje rowno i dokladnie :-D Szczerze powiedziawszy woli zalatwiac sie do kibelka niz do nocnika :-) ale niekoniecznie na wkladke :-)
Tez wstrzelilismy sie w dobry moment, co prawda z raz dziennie sie zsika na podloge albo na mame - szczytem bylo wczorajsze zsikanie sie na moje krocze i nogawke na dole - wygladalam jakbym sama sie zasikala, a w dodatku byla 14, bylam u tesciowej i ze wzgledu na gabaryty nawet nie miala mi czego pozyczyc do przebrania, wiec siedzialam jak mokry stworek do 17 czekajac na meza...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry