bedyta
Sierpniowa mama'06
teraz już zupełnie mogę pochwalić moje dziecko
poważną przygodę z nocnikowaniem zaczęliśmy w poniedziałek, dzisiaj jest sobota, a efekt jest taki: Alka sama się wysadza (siku i kupę), albo woła "ała" ew. "sisi" z pokazywaniem, jest bardzo dumna z siebie jak naleje do nocnika
i w zasadzie zakładam pieluchę na noc (często rano jest sucha) i na drzemkę, reszta czasu w majtach:-) doszłam do wniosku, że jedną paczkę majtkowych pieluch jeszcze kupię, łatwiej jej będzie "w gościach" takie coś ściągnąć:-) czyli nie ma porównania do nauki Wojtka, bo ten do 4 roku spał w pampkach

poważną przygodę z nocnikowaniem zaczęliśmy w poniedziałek, dzisiaj jest sobota, a efekt jest taki: Alka sama się wysadza (siku i kupę), albo woła "ała" ew. "sisi" z pokazywaniem, jest bardzo dumna z siebie jak naleje do nocnika
i w zasadzie zakładam pieluchę na noc (często rano jest sucha) i na drzemkę, reszta czasu w majtach:-) doszłam do wniosku, że jedną paczkę majtkowych pieluch jeszcze kupię, łatwiej jej będzie "w gościach" takie coś ściągnąć:-) czyli nie ma porównania do nauki Wojtka, bo ten do 4 roku spał w pampkach
Nie wiedzialam, ze ta bajka dziala defekacyjnie


choc zdazaja sie i szczesliwe chwile kiedy zdazy usiasc na nocniku wtedy wszyscy bijemy brawo i calujemy i wtedy jest z siebie bardzo happy...bedziemy probowac dalej nie ma wyjscia