reklama

Nauka nocnikowania

no to imy dolaczamy do sikajacych i kupkajacych ! :D mala rowno siku i poopie robi do nocnika :d na noc jeszcze jej zakladam pieluszke ale czesto budzi sie zupelnie sucha :D
podobnie jak jedziemy na jakies dluzsze zakupy domowe to jeszcz epieluszke jej nakladam ale musze przyznac ze jak przyjezdzamy do domciu i sprawdzam pieluszke to jest sucha :D
 
reklama
u nas wczoraj porazka
mala zsikala sie do kosza z pluszakami:-(wszystkie mokre , poszly do prania, a wieczorem byl koszmar z usnieciem bo nie miala swojego dudu.....kiedy ona wkoncu zakuma ten nocnik:-(:-(:-(
 
silunia nic się nie martw, Zuzu ma teraz inne rzeczy na głowie, w końcu jest starszą siostrą, gdzie tam w głowie nocnik:tak:
AgaMonika spróbuj czasem może akurat się Ali spodoba:-) moja jest strasznie dumna jak się sama wysadza i woła wszystkich żeby poinformować o czynnościach: "mamo sisi (kupa)";-) a poza tym szybciej jest wylać nocnik czy spuścić wodę w kibelku niż przewijać:-)
 
Bedyta, Jagoda ma to samo - ostatnio doszlo do tego, ze na krotkich trasach przejazdowych puszczamy ja bez pieluchy - ale dumna jest... Jeszcze sie nie posikala, ale w koncu wszystko przed nami ;-)

Ale za to ulubiona rozrywka Jagody jest sluchanie, czy pozytywka w nocniku sie wlaczyla i wtedy dumna siedzi i glowka macha w rytm - a pozytywka tak obrzydliwa, ze skutecznie obudzi nawet umarlego :wściekła/y:
A kolejna czynnosc - nocnik w rece, wylac siusiu, zrobic papa siusiu i spuscic wode :-) - juz nie wspomne o notorycznych awanturach, ze ona chce na kibelek a nie nocnik (ale jak leze polprzytomna w wyrku to jakos mi sie nie chce wstawac...)
 
hi hi to Jagoda jest lepsza od Alki:-) jeszcze jej do ludzi nie puszczam bez pieluchy, no ale my to albo do sklepu, albo do mamy jedziemy a to już kawałek, dzisiaj się popłakała: "sisi" bo nie zrozumiałam jej za pierwszym razem i kazałam usiąść na fotelu:-p
 
gratulacje dla małych nocnikowiczów:-)

u nas nocnikowa porażka..az mi sie odechciewa nauki:zawstydzona/y:nocnik jest fajny jak ma usiąść ubrana ale jak tylko chce ja rozebrac to jest wielka awantura:baffled: i wtedy nocnik jest najwiekszym wrogiem...ale nie zmuszam na siłę ...przyjdzie i na nas czas:-p
 
U nas podobnie, co prawda siada na noicniku i czasem sobie narobi. Ale zazwyczaj to nie ma cierpliwości do nocnikowania i trzeba ją mocno zabawiać. Na dodatek ręce cały czas w nocniku i tylko woła sii a nic z tego nie ma:-(.
 
mam dosc.....trace cierpliwosc, chyba moj syn nauczy sie predzej robic do nocnika niz corcia.....jak cos zrobi do nocnika to pieknie chwalimy , ale ona nie czuje potrzeby powiadamiania , ze chce na nocnik, jak sie gdzies zleje to przychodzi i mowi pipi lub kaka , ale to juz dlugo po fakcie, a jak gdzies sie bawi i jest mega zajeta to nawet mogla by w swoim wlasnym gownie siedziec i jej to nie przeszkadza....dopiero jak ja poczuje zalatujacy smrod ide pytam czy zrobila kupke , a ta mi na to twardo odpowiada nie mama :dry:.......chyba cud nam potrzebny
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry