agag28
Malwinkowo Jackowo
Witam was, nie odzywałam się bo miała dość wszystkiego
. Moje dziecko wczoraj przeszło wszystko
nic jeść nie chciało. Siedziałam nad nią i płakałam i " jedz dziecko, jedz dziecko!!!" Normalnie koszmar.

Na szczęście w nocy jadła ładnie i dziś też. O matko myślałam że załamanie nerwowe przejdę. I znikąd pomocy, wszyscy gadali żebym się nie martwiła,:-( ale jak tu się nie martwić jak dziecko przez cały dzień może 400 ml mleka wypiło.A no i jakoś nie mogłam sobie wytłumaczyć że widocznie nie jest głodna






A jak u was?? jakaś poprawa:-)
. Moje dziecko wczoraj przeszło wszystko
nic jeść nie chciało. Siedziałam nad nią i płakałam i " jedz dziecko, jedz dziecko!!!" Normalnie koszmar.

Na szczęście w nocy jadła ładnie i dziś też. O matko myślałam że załamanie nerwowe przejdę. I znikąd pomocy, wszyscy gadali żebym się nie martwiła,:-( ale jak tu się nie martwić jak dziecko przez cały dzień może 400 ml mleka wypiło.A no i jakoś nie mogłam sobie wytłumaczyć że widocznie nie jest głodna






A jak u was?? jakaś poprawa:-)

. On ewidentnie nie chce pić mleka. I co tu robić w takiej sytuacji????? Ja oszaleję zanim on skończy roczek...
, zreszta ja mam wrażenie że on co dzień to pije gorzej...może nie mniej akurat ale gorzej bo dziko i niespokojnie..kiedy to się unormuje wreszcie...poza tym wczoraj non stop płakał..dziąsla go bolaly-myslalam że oszaleję


. Ale zobaczymy co jutro będzie.
. Mąż wykończony, ja wykończona i psychicznie załamana, ale najgorsze, że nikt nie może na pomóc . Ja jestem zdania żeby z małym pójść do jakiegos dobrego pediatry, a mąż się upiera ze to nic nie da ,bo i tak nic nie zrobią..Co myślicie dziewczyny?