To ja piszę kolejne smski od Doroty. Pisała o 04:58 (chyba spać nie mogła biedna...)
Dorotka bardzo dziękuje wszystkim Mamusiom za wsparcie. Pisze, że nie wie, co by bez nas zrobiła. Hormony jej szaleją i sama jest zła na siebie, nie miała małej przy sobie bo zmęczenie też robi swoje. Pospała 6 godz. i zalała się MLEKIEM, czeka na małą.
W domu będzie dopiero we wtorek lub później, bo jeszcze nie jest gotowa do wyjścia.
A nie mówiłyśmy, że będzie ok!!!!!!!!!!! No i pyta czy są kolejne rozpakowane???