reklama

Nieobecnosci...

reklama
Dla mnie granicą karmienia piersią było 12 miesięcy, ale przy Oldze troszkę się przeciągnęło - ale niedługo. Kompletnie nie rozumiem matek karmiących niemalże latami i takich, które z założenia nie karmią piersią...
 
a u mnie caly czas - pelna chata!:) i caly czas cos sie dzieje...wiec nie mam czasu na pisanie:( ale podczytuje:)
dzisiaj A. wlasnie sprzata, mama zajmuje sie dziecmi, tato gotuje to znalazlam chwilke na bb:P z kawusia :):) a przed chwilka dopiero z Gracjanem wstalismy!!!:):):):):) no urodzilam drugiego spiocha:PPPP
i zaraz po sniadaniu ide z mama do lekarza, cos jej uszy szwankuja..bola itd...i pozniej jedziemy na zakupy- musze troszke ciuszkow dzieciaczkom kupic, bo sa mega wyprzedaze ...Sobie wczoraj jedynie kupilam spodnie, ale dokladnie takie jakie chcialam sportowe-eleganckie:P i po poludniu jedziemy do sis na basen, silownie, jacuzzi, saune..ping ponga, billard...na poswiateczna regeneracje:P, chociaz ja przed Swietami mialam grype zoladkowa i w jeden dzien zjechalo ze mnie 1,5 kg:P
to tyle co u nas..:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry