reklama

Nocnikowe zmagania

wiem wiem czytalam i wiem ale sadzam mała i tak jak pisalam rano zaliczamy kupiate i siku a w dzien co złapiemy.... dla mnie wazne aby chciała siadac na nocnik i siedziała na nim a nie zanosiła sie płaczem to najwazniejsze a na wołanie ze chce siusiu czy kupke przyjdzie czas narazie ciesze sie z tego co trafi do nocnika.....
 
reklama
Marcelinka siedzi na nocniku jak stara-zawsze musi czytać gazetkę(jak tata hi, hi)ale nawet jak siedzi bite pół godz. to nic nie zrobi-mam wrażenie, że specjalnie wstrzymuje.Dzisiaj biegała bez pieluszki(w samych majteczkach)czekałam, żeby zrobiła siusiu i zakumała o co mi chodzi, ale skubana znowu z godzinę wstrzymywała wiec w końcu zlitowałam się i założyłam pampersa...no i co-od razu było siku :-(
 
a my jak siadałysmy na nocnik i robiłysmy do nocnika tak teraz siadamy owszem ale jak tylko czas na siku to wstaje staje obok nocnika i siura na dywan....
 
Heksa, może Natalka myśli, że jak podleje, to trochę mu włosie urośnie:-):confused::confused:

A Kubeł chyba już jest gotowy do nocnika, bo jak chce kupę, to się chowa i załatwia, kucając. Muszę kupić nocnik i sprawdzić.
 
:-D:-D:-D taaaa
dobrze ze mam karszera bo normalnie szok ja mama wszedzie dywany...
wiec ma co podlewac a dzis wstała i przytulła sie do nogi męza i osiurała ja ...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry