• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

O przyszłych tatusiach

  • Starter tematu Starter tematu modroklejka
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ja karmiłam Laure 1,5 tygodnia i potrafiła mi przy cycu siedzieć nawet 5h ale potem "odkryliśmy" smoczek no i po rozmowie z pediatrą dowiedzieliśmy się, że dzieci z duża masą urodzeniową podświadomie boją sie utraty pokarmu i chcą jakby najeść sie na zapas i że mała silny instynkt ssania. Do karmienia też nie potrzebowałam Roba ale jednak żeby choć chwile odsapnąć w ciągu 24h/7dni bo czasem naprawdę były chwile wyczerpania. Ale to juz za nami i dałyśmy sobie we dwie radę przez te pół roku:-)
a my niestety do tej pory wstajemy,oboje, mimo że okres niemowlęctwa dawno minął ale mała lubi lądować w naszym łóżku :-p albo chce picie, więc zawsze coś;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Moja Lala tez wstaje w nocy i przyłazi do nas albo mnie woła. I nawet jak M pojdzie to ona i tak chce do mnie:baffled: wiec głupiego robota:rofl2:(ale i tak go gnam:-p liczac ze mała zaakceptuje tatusia w nocy:sorry2:)
Co do smoczka moja zaakceptowała jak miała 2 miesiace skonczone wczesniej sie dławiła itp.
 
co do smoczkow to rozmawialam z mama i powiedziala ze ani ja ani brat nie uzywalismy wogole smoczka bo nie chciala nas przyzwyczajac i dalo sie;-)a oobydwoje po 4 kg wazylismy jak sie urodzilismy:tak:i mowi ze teraz tez zebym tego nie robila bo nie ma potrzeby....ciotka pediatra tez potwierdza wiec ja juz nie wiem....
 
blond, ja ci moge powiedzieć tyle, że każde dziecko jest tak naprawde inne.
gdyby nie smoczek, to bym cycków nie czuła po tylu godzinach. bo wiadomo, nie jadła 5h ale przysypiała, a jak chciałam wyjąc-awantutra na całe gardło:szok: fakt, do tej pory smoczkujemy ale bez jakiejs wielkiej tragedii.Jak jest to jest, jak sie gubi to nie ma i już. W dzień nie daje jej w cale, tylko na noc i tak myśle żeby całkiem go wyrzucić bo tak ją obserwuje i myśle że nie będzie wielkiej tragedii z tego powodu.

znalazłam cos takiego do poczytania:
http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79409,4475408.html?as=2&ias=2
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hmmm...no wladnie . ja wogole bylam zdziwiona tym ze sie da bez smoczka. bo zaczelo sie od tego jak pokazalam mamie swoje zakupy i tam byly smoczki. byla zaskoczona doslownie ze kupilam:szok:a ja tak samo ze niby nie mialam kupowac:sorry2:zobaczymy co to bedzie...pol roku bede mieszkac z mama wiec niech mi pokaze jak to sie da bez tego smoka:-pa teraz sobie poczytam twpojego linka:tak:
 
Blondii jasne ze sie da bez smoczka:tak::tak::tak: Każdy maluch jest inny i jezeli dzieciatko nie ma silnego odruchu ssania to po co smoczek???? Ja moim dawałam z tych samych względów co Justynka.:tak::-p
Teraz kupiłam za wczasu ale czy bede używac to nie wiem wszystko wyjdzie w praniu.;-)
 
a moze ja po prostu tez tego zmoka nie chcialam, bo podobno spokojne dziecko bylam. sapalam w nocy wiec mama problemow nie iala. moj brat podobno sie darl na calego ale jakos tez bez smoka wytrzymal, a wlasciwie wytrzymaly uszy moich rodziciw:tak:
Justyna fajny ten artykul. jak widac kazdy robi co uwaza za dobre. bo tam np pisza o tym spaniem z dzieckiem w lozku...i mi sie wydaje ze to dobry pomysl bo moja kolezanka opowiadala ze dzieki temu sie wysypiala, a inne mowia zeby nie przyzwyczajac...i jak tu cos wybrac jak za chwile ktos mi powie ze jak bede dawac dziecku smoczek albo spac z nim w lozku to jestem wyrodna matka i ide na latwizne:crazy:
 
blond, widzisz, nie warto kierowac się innymi bo każda istota jest inna i ma inne potrzeby.
a ze smoczkiem myśle że należy poprostu uważać i w miare rozsądnie go "dozować". ja np dawałam małej tylko wtedy gdy naprawde silnie go potrzebowała a nie gdy juz tylko pisnęła, bo to żadna filozofia a też sie napatrzałam na te udydlone dzieci ze smokami całymi dniami łążące gdy sie bawia, oglądają bajki czy ida na spacer. myśle, że trzeba poprostu tego pilnować a potem nie powinno byc większej tragedii.
 
reklama
Ja nie wiem jak to bedzie z M jak bedzie Oliwia moge sie tylko domyslac .U mnie raczej tak jak u Gosi M bedzie od zarabiania kasy a ja od opieki nad dzieckiem i tez mysle ze jak Oliwia dlugo nie bedzie mogla spac w nocy to ja sie z nia przeniose do drugiego pokoju aby ja usypiac chyba ze M bedzie spal w drugim pokoju ale to sie okaza w praniu :-)
Ja wiem ze M bedzie od kapieli bo ja jak narazie sie jakos tego boje chyba ze pozniej zmienie zdanie ale ja chce aby M po calym dniu pracy mial kontakt z mala to choc ta kapiel bedzie dobra a jak M bedzie czasem wracal pozno to ja z mama bedziemy ja kapac :-)
Oczywiscie spacerki z M bedziemy mieli chyba tylko w niedziele jak M bedzie mial wolne :-(
A co do przewijania to chyba tez M w niedziele pomecze aby ja troche poprzewijal i jak juz kiedys bede padac ze zmeczenia to tez licze na jego pomoc :-)
A co do smoczkow to ja nie wiem jak to bedzie u nas zobaczymy :-)
A co do spania w lozku z nami to ja nie chce ale tez nie moge sie zarzekac ze napewno nie bo to pozniej moze roznie byc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry