• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

O przyszłych tatusiach

  • Starter tematu Starter tematu modroklejka
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
juz nawet z kuzynka sie smialysmy ze to jest dobry material na wenezuelska telenowele:tak: ja uwazam ze to on powinien jej to powiedziec ja potrafilam sama sie mojej mamie przyznac nie prosilam go zeby szedl i mowil to za mnie kolezanka z pracy jak uslyszala ten tekst ze ja sie nie mam czym chwalic bo to nieslubne to powiedziala jej ze ja nie mam sie czego wstydzic a powinien sie wstydzic ojciec dziecka i jego rodzice ze go tak wychowali wiec deostala juz policzek tylko jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy....
a czym pozniej sie dowie tym gorzej dla niego bo co mi zrobi najwyzej awanture a i tak to co powie jednym uchem wpadnie a drugim wypadnie
jedno jest dobre w tym wszystkim ja sama nabralam wiecej szacunku dla samej siebie pewnie glownie dlatego ze od samego poczatku od rodziny i znajomych slysze same dobre slowa i jestem dzieki temu pewniejsza swoich racji wiec nie widze powodu zeby sie przejmowac jakas stara sfrustrowana baba;-)
 
reklama
jnie mam sie czego wstydzic a powinien sie wstydzic ojciec dziecka i jego rodzice ze go tak wychowali wiec deostala juz policzek tylko jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy....
i taka prawda....ja tez uwazam ze to oni powinni sie wstydzic...wogole co za popieprzona rodzinka....tylko faceci niektorzy sa za glupi na to zeby do nich dotarlo ze maja sie czego wstydzic....cwaniakuja i mysla ze sa zaj....:tak:porazka...
Tirli dobrze ze my mamy normalne rodziny i nam pomoga...a oni niech sie bujaja...
 
U mnie była taka sytuacja , że jak mój M nie pracował i byliśmy totalnie bez kasy to teściowa płaciła na małą alimenty. Ale tamta nawet o tym nie wie i dobrze.
Ja sobie czegoś takiego w ogóle nie wyobrażam. Mój M nie potrafi żyć bez tamtej małej a jak ją odwozi do domu to potem chodzi przez parę dni niemrawy. I rozpieszcza ją do granic możliwości. No ale ma ją tylko przez chwilę dla siebie. Nie wyobrażam sobie tego że ojciec może nie kochać i nie chcieć swojego dziecka. Ja uwielbiam mojego tatę a on dla mnie i mojej siostry zrobił by wszystko.
 
ja tez tego nie rozumiem jak mozna nie kochac...czemu jest winne takie malenstwo?tym bardziej swoje malenstwo.
a u mnie to ja nawet nie wiem czy M zalezy na dziecku wogole tak jak pisze ze niby tak, czy chodzi o te dokumenty i to tylko taka gra...
 
reklama
Dokładnie chwila uniesienia czasem się zdarzy.
Ale takie maleństwo nie jest niczemu winne.
I co ono czuje - strach, ciepienie ... bo jest odrzucane przez kogoś kto powinien kochać je najbardziej na świecie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry