reklama

Obawy dotyczące niemowląt

Krzyś też tak ubrany na ostatnie spacery i tez spojrzenia że by mnie inne mamy zjadły. A pozostałe wózki to wygląda to tak że widzisz w nich grubaśny akrylowy koc a dziecko gdzieś głęboko głęboko pod nim. Tez mi spacer.
 
reklama
My też się już przerzuciliśmy na spacerówkę i mały od jakiegoś czasu chodzi w kurteczce (bo wyrósł już w trzeciego kombinezonu i nie mam zamiaru kolejnego kupować). Normalnie na śpiochy założona i na nóżki skarpetki. Spacerówka wyścielona kocem i nóżki ma przykryte kocem,reszta odkryta. No ma jeszcze wełnianą uszatkę, ale dziś się wybieram po jakąś lekką bawełnianą czapeczkę,m bo ta wełniana stanowczo za gruba, a tak całkiem bez to się boje trochę.
 
My spodenki normalne jeansy zazwyczaj albo sztruksy, skarpetki, trampki, body z krótkim, bluza i cienka kurteczka + bawełniana czapeczka, bez kocyka, chyba ten brak kocyka tak na ludzi działa...generalnie ubrany jedną warstwe wiecej niż ja, czyli ma kurteczke bo ja bez, ale mocno sie już wczoraj zastanawiałam nad bezrekawnikiem.
 
wiesz co u mojej tak normlanie nie widzę, żeby zezowała.Ale na zdjęciach widzę, że czasem jedno albo drugie oczko gdzieś ucieka, ale tym sie nie martwie, bo do roku tak sie może jeszcze dziać? chyba, że Loliszko źle gadam.
 
Inka też normalnie tak nie ma, ale czasem właśnie na zdj widać jak jedno oczko gdzieś minimalnie ucieka... oby przeszło, bo to żadna frajda;) a zezuje jak wcina mm: wpatruje się wtedy w tą dziurkę odpowietrzającą w smoczku i zez masakryczny wychodzi z tego!!!!!!!!
 
U nas już minął stan podgorączkowy. Od wczorajszego po południa jest ok. Mam nadzieję że to już minęło i nie wróci. Katarek mamy już mniejszy ewidentnie.
No ale te kupy takie sobie. Zielonkawe i wodniste. Na dodatek nie są to spore kupy, bo potrafi zrobić takie małe plamy.

Co do spacerów to my od piątku nie byliśmy, bo ten stan podgorączkowy nam wyskoczył. No ale wcześniej z katarkiem jak najbardziej wychodziliśmy.

Ja już też schowałam czapkę grubą,zimową i teraz zacznę zakładać lżejsze. No i będziemy się ubierać tak: pajac, skarpetki, kurtka, czapka i przykryje cieńszym kocykiem w wózku albo dżinsy/dresowe spodnie, skarpetki, adidaski, bodziak z krótkim rękawem, bluza albo sweterek no i kurtka, czapa i gotowe :)
 
reklama
Mala mi to super, ze Luka juz lepiej sie czuje.

Jesli chodzi o spacery to chodzimy jeszcze w kombinezonie(ale juz a takim cieniutkim wiosennym,bo ostatnio poszlismy w ziomowym i dziecko mi sie ugotowalo), ale tylko dlatego, ze mamusia jeszcze kurtki nie kupila :(. A po kombinezonkiem body z krotkim, na bo cienka bluzeczka z dlugim i getry i skarpetki :) i czapa oczywiescie cieniutka bawelniana(tylko jest problem z małżem,bo ta czapka nie ma takich ochronek na uszy i to taaaaaaaaaaaaaakie straszne jak dziecko uszy wychodza ehhhh, kiedy on sie z tego przewrazliwiennia wyleczy)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry